Decyzja w sprawie terenu przy ul. Długiej przeciąga się, a temat z niewiadomych względów ucichł. Działka będąca przedmiotem negocjacji jest usytuowana w sąsiedztwie innego budynku sądu, zaadaptowanego po jednostce wojskowej. Tam znajduje się część wydziałów, dlatego wybudowanie nowej siedziby w tym miejscu byłoby rozwiązaniem bardzo praktycznym. Z informacji, jakie przekazał nam ratusz, wynika, że sąd wciąż jest zainteresowany tym terenem, jednak na przeszkodzie nadal stoi niewyjaśniony stan prawny działki.
- Część działki nadal pozostaje własnością Spółdzielni Mieszkaniowej „Południe”, część należy do osoby prywatnej - informuje Monika Budzeniusz, rzecznik prezydenta miasta. - Sprawa jest otwarta, gdyż do tej pory nie wpłynęło do nas żadne pismo świadczące o tym, że sąd z tej lokalizacji zrezygnował.
Choć rozmowy trwają od wielu miesięcy, to w sprawie niewiele się zmienia. Bez zmian pozostaje stanowisko spółdzielni „Południe”. - Jesteśmy skłonni oddać działkę, jednak w zamian za inną - mówi Zbigniew Lewandowski, prezes SM „Południe”. - Cały czas czekamy na ostateczną decyzję.
Niestety, na razie nic nie wskazuje na to, aby taka miała w najbliższym czasie zapaść. A szkoda, bo na budowę nowej siedziby Sąd Okręgowy miał zapewnione pieniądze z Ministerstwa Sprawiedliwości. Przeciąganie się w czasie procedury nie jest bez znaczenia. Wszystko zbiegło się bowiem z kryzysem ekonomicznym, więc istnieje prawdopodobieństwo, że pieniądze zabezpieczone w ministerstwie, na skutek wprowadzonych cięć, przepadły.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl