Topole wycinane są na odcinku pomiędzy blokiem przy ul. Wesołej 2 a tzw. żużlówką, znajdującą się na tyłach domów jednorodzinnych. Prace odbywają się na zlecenie Spółdzielni Mieszkaniowej "Zazamcze”. Część koron drzew została już usunięta i zostały tylko pnie.
Czytelnik, który poprosił nas o interwencję twierdzi, że z mieszkańcami nie przeprowadzono konsultacji. - W Biuletynie Informacji Publicznej na stronie Urzędu Miasta brak też wzmianki o zgodzie na wycinkę - podkreśla i pyta, czy to samowolka spółdzielni? - W żadnym wypadku - odpowiada Bogdan Laszuk, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta. - Spółdzielnia Mieszkaniowa "Zazamcze” uzyskała zezwolenie. Zezwolenie wydało Starostwo Powiatowe we Włocławku. Urząd Miasta wstrzymał się od wydania decyzji w tej sprawie, ponieważ chodziło o drzewa rosnące na gruncie należącym do miasta.
Halina Margiel-Migdał, naczelnik Wydziału Środowiska w Starostwie Powiatowym potwierdza, że Spółdzielnia Mieszkaniowa "Zazamcze” wystąpiła o zezwolenie na wycinkę 29 topoli i uzyskała zgodę. - Właściciel gruntu, czyli Urząd Miasta nie był przeciwny tej decyzji - dodaje.
więcej w "Gazecie Pomorskiej" lub na stronie pomorska.pl