Zrobić coś swojego
Jak mówią do trzech razy sztuka. W tym roku Paulina Brzozowska, reprezentantka Włocławka i okolic, wystąpiła po raz trzeci w Finale Turnieju Poezji Śpiewanej Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego i… wygrała. Impreza tradycyjnie już odbyła się pod koniec czerwca w stolicy Kujaw. Paulinie akompaniował Piotr Dąbrowski.
Laureatka pierwszej nagrody, związana z Włocławskim Ośrodkiem Edukacji i Promocji Kultury, opowiada nam o swojej fascynacji muzyką, warsztatach wokalnych i osobistych sukcesach. Z pochodzącą ze Skępego, nieco tajemniczą, fanką muzyki i wiersza rozmawiamy również na temat planów na przyszłość oraz głęboko skrywanych marzeń.
Niektórzy z wokalistów przyznają, że śpiewają od zawsze. Ciekawa jestem, kiedy rozpoczęła się twoja przygoda ze śpiewaniem.
Nie było jakiegoś konkretnego momentu w moim życiu, w którym zaczęłam nagle śpiewać. To prawda, że czuje się to od „małego”. Wiadomo, że nie od początku byłam w to tak zaangażowana jak teraz, ale było to coś naturalnego, coś co wypływało z mojego wnętrza. W domu od małego byłam otaczana dźwiękami. Moja siostra jest pianistką, więc może między innymi dlatego muzyka jest mi bliska.
Realizacja wokalnych zainteresowań to często udział w różnego rodzaju warsztatach, festiwalach, konkursach…
Uczestnicząc w podobnych spotkaniach mogłam zmierzyć się nie tylko z samą sobą, ale także z innymi ludźmi. Poznałam wiele osób, od których mogłam się dużo nauczyć. Najmilej zawsze wspominam warsztaty, uwielbiam je. Są połączeniem przyjemnego z pożytecznym.
Więcej: czytaj Tygodnik Kujawski