Do Spółdzielni Mieszkaniowej "Zrzeszeni" należą m.in. bloki przy ul. Płockiej oraz przy ul. Jana Pawła II. Do niedawna klatki schodowe w tych budynkach sprzątali mieszkańcy. Tzn. taki mieli obowiązek określony w regulaminie wewnętrznym. To teoria. A jak wyglądała praktyka? Była daleka od teorii, bo nie wszyscy mieszkańcy zamiatali i myli klatki, a pouczenia, przypomnienia, wezwania do wywiązywania się z tego obowiązku kierowane do opornych nie przynosiły efektów.
W tej sytuacji pojawiły się głosy, aby sprawę uregulować inaczej, to znaczy zlecić sprzątanie klatek schodowych jakiejś firmie sprzątającej lub chętnej osobie. W celu rozeznania, z jakim odzewem spotka się ta propozycja szefostwo spółdzielni przeprowadził ankiety wśród mieszkańców największego osiedla - przy ul. Płockiej. - Z ankiet tych wynikało, że większość jest za odpłatnym zleceniem sprzątania - wyjaśnia Krzysztof Osicki, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Zrzeszeni".
Wnioski mieszkańców i wyniki ankiet trafiły na posiedzenie Rady Nadzorczej. Rada podjęła decyzję, że od 1 września obowiązek sprzątania klatek schodowych nie będzie ciążył na mieszkańcach, a na spółdzielni. Jednocześnie podjęto uchwałę o wprowadzeniu miesięcznej opłaty za sprzątanie. To 7,5 zł miesięcznie. Dla części mieszkańców to kwota do przyjęcia, ale są lokatorzy, którzy kategorycznie odmówili płacenia.
więcej w "Gazecie Pomorskiej" lub na stronie pomorska.pl