Nagrody dla swoich
Mąż chce uhonorować własną żonę, a szef organizacji związkowej swoją zastępczynię? W ratuszu sporządzana jest lista nauczycieli, którzy z okazji Dnia Edukacji Narodowej dostaną nagrody pieniężne.
O nauczycielskich nagrodach głośno było podczas ostatniej sesji Rady Miasta. Projekt uchwały, regulującej sprawę nagród, zdjęto z porządku obrad po protestach nauczycielskich związków zawodowych. One chciały bowiem bardzo uczestniczyć w ustalaniu listy osób, które nagrody dostaną. - Nie ma takiej potrzeby - wyjaśniał Arkadiusz Horonziak, zastępca prezydenta. Powoływał się na stanowisko wojewody, który wytknął samorządom liczne uchybienia w regulaminach wynagradzania nauczycieli. Związkowcy, poparci przez część radnych, doprowadzili jednak do zdjęcia projektu uchwały z porządku obrad, mimo iż czas nagli, bo tradycyjnie nagrody wręczone będą w Dniu Edukacji Narodowej, czyli 14 października.
O co chodzi? Wiadomo, o pieniądze. W tym roku "prezydencka” nagroda dla nauczyciela wynosi 4 tys. zł, "dyrektorska” 2-3 tys. zł. Jest więc o co kopie kruszyć.
Oto Związek Nauczycielstwa Polskiego, zarząd oddziału we Włocławku, występuje o przyznanie nagród. Prezydent zwykle kandydaturom się nie sprzeciwia. W piśmie, które podpisał prezes włocławskiego ZNP Krzysztof Buszka, znalazło się sześć nazwisk, wśród nich... Aleksandra Buszka, małżonka prezesa oraz Marek Popławski, radny RM, przewodniczący komisji edukacji.
więcej w "Gazecie Pomorskiej" lub na stronie pomorska.pl