Brakuje tylko pojemników
We Włocławku są 364 pojemniki na szkło, plastik i makulaturę. Według mieszkańców, za mało. Coraz częściej upominają się o zmianę lokalizacji kontenerów.
Za segregowanie śmieci Włocławek zabrał się w 2000 roku, gdy Rada Miasta podjęła uchwałę w tej sprawie. Programy dualnej i selektywnej zbiórki odpadów zbiegły się z modernizacją Regionalnego Zakładu Utylizacji Odpadów Komunalnych w Machnaczu. W 2001 roku wszystko ruszyło pełną parą. W pojemniki do dualnej zbiórki odpadów miały być wyposażone wszystkie gospodarstwa domowe w mieście. - Program realizowaliśmy w ciągu sześciu lat - wyjaśnia Zdzisław Koziński, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego. - Założyliśmy, że każdego roku piętnaście procent rodzin otrzyma pojemniki i tak się stało. Łącznie wyposażyliśmy ponad 41 tysięcy gospodarstw.
Włocławianie podeszli do sprawy z różnym nastawieniem. Do tej pory nie brakuje osób, które korzystają tylko z jednego pojemnika, nie respektując zaleceń ratusza. To samo dotyczy pojemników do selektywnej zbiórki odpadów. - Jest wiele punktów segregacji, które pozostawiają wiele do życzenia - mówi Krzysztof Szaradowski, pracownik PGK Saniko. - Bywa, że do pojemników na makulaturę czy plastik wrzucane są inne śmieci. Nagminne jest również podrzucanie śmieci obok kontenerów. Ale nie brakuje punktów, gdzie kontenery są nienagannie użytkowane.
Świadomość ekologiczna włocławian jednak rośnie, a wraz z nią zapotrzebowanie na kolejne kontenery. Niedawno radna Olga Krut-Horonziak interpelowała o przestawienie pojemników na osiedlu Michelin, ponieważ zamiast mieszkańców, korzystali z nich właściciele sklepów.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl