Mniej pracy dla młodych
Zmalała liczba ofert dla absolwentów wyższych uczelni. Kto jest winny? Pracodawcy, kryzys, a może sami studenci?
- Dziś rozmawiałam z czterema bezrobotnymi absolwentkami pedagogiki - mówi Bogusława Szewczyk-Modrzejewska, kierownik Centrum Informacji i Planowania Kariery Zawodowej we Włocławku. - Pytałam, dlaczego wybrały studia pedagogiczne, skoro taki kierunek jest prawie na każdej uczelni, a od lat zmniejsza się przyrost naturalny i jest mniej pracy dla pedagogów. Dlaczego młodzi wybierając studia nie pomyśleli, gdzie znajdą po nich pracę?
W ostatnich latach zmienił się obraz absolwenta. Młody człowiek nie czeka z podjęciem pracy na zakończenie nauki, ale stara się pracować w trakcie studiów. Wtedy w swoim życiorysie może już wpisać, gdzie wcześniej pracował i jakie zdobył doświadczenie. - W 2008 roku mieliśmy 48,6 tysięcy ofert pracy, a w tym nieco ponad 40 tysięcy - mówi Mirosław Kaczmarek, wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Toruniu. - W kryzysie zachowania pracodawców są bardziej zachowawcze. Nie tworzą nowych miejsc pracy, a jeśli już, to bardzie opłaca im się zatrudnić doświadczonego pracownika niż absolwenta.
więcej w "Gazecie Pomorskiej" lub na stronie pomorska.pl