Z finansowej i rzeczowej pomocy Samotnej Mamy korzysta obecnie ponad 1,5 tysiąca rodzin z Włocławka i okolic, czyli blisko 5 tysięcy osób. Do tej pory głównym źródłem finansowania działalności organizacji był portfel Krzysztofa Grządziela, biznesmena oraz jej założyciela. Teraz częściowo ulegnie to zmianie. Po przenosinach do pałacu Samotna Mama będzie mogła przestać prosić darczyńców o wsparcie, wychodzi do ludzi z ofertą, która ma przynosić niemałe dochody.
Fundacja ma zacząć zarabiać na siebie samodzielnie. Jest to możliwe dzięki darowiźnie prezesa w postaci Bursztynowego Pałacu oraz kilku innych obiektów wybudowanych na terenie byłej jednostki wojskowej przy ul. Okrężnej. - Przekazałem budynki w nieodpłatne użytkowanie fundacji, a wraz z tym uruchamiamy działalność gospodarczą - mówi Krzysztof Grządziel, prezes fundacji Samotna Mama. - Wszystkie obiekty, czyli korty tenisowe oraz ich zaplecze, drewniany amfiteatr na wodzie czy sam pałac będą do dyspozycji włocławian. Za korzystanie z nich pobierane będą opłaty, a cały dochód przeznaczymy na statutową działalność Samotnej Mamy.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl