Złodzieja strzeż się sam
Banki stosują najróżniejsze rozwiązania, by ustrzec klientów przed przestępcami. Dużą uwagą otoczone są bankomaty, jednak według bankowców, najlepiej przed kradzieżą ochronimy się sami.
Po doniesieniach prasowych na temat wyczyszczenia kont ponad trzystu klientów PKO BP z Aleksandrowa Kujawskiego, wszyscy zadawali sobie pytanie, czy bankomaty są bezpieczne. Do głośnej kradzieży doszło na początku tego roku. Policja ustaliła, że złodzieje zainstalowali urządzenie do skanowania kart, a przy pomocy ukrytej kamery poznawali numery PIN. Najwyższą cenę zapłacił bank, który całą odpowiedzialność wziął na siebie i zwrócił klientom e pieniądze. Z lekcji skorzystały również inne banki i obecnie strzegą swoich klientów jeszcze bardziej. - Bankomaty są kontrolowane dwa razy dziennie - mówi Marek Celmer, dyrektor oddziału PKO BP we Włocławku. - Jest to nasze wewnętrzne zarządzenie. Ponadto trzy razy w tygodniu sprawdzamy, czy nie ma na nich żadnych nakładek lub dodatkowych kamer.
We Włocławku jest około 70 różnych bankomatów. Każdy oddział ma oko na swój. - Nasz bank ma tylko jeden bankomat, dlatego wydajemy klientom karty, którymi mogą bez prowizji wypłacać również w innych punktach - mówi Piotr Marszałek, dyrektor oddziału BOŚ we Włocławku. - Nasz bankomat jest pod ciągłą obserwacją. Nie mamy sygnałów, by coś było „nie tak”.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl