Kilogramy na plecach uczniów
Książki z całego tygodnia, zeszyty w grubych okładkach i ulubione zabawki. Okazuje się, że uczniowski plecak pomieści dużo. Za dużo.
- Skontrolowaliśmy plecaki uczniów klas pierwszych, drugich, trzecich i szóstych - mówi Renata Zborowska-Dobosz, rzeczniczka Powiatowej Inspekcji Sanitarno-Epidemiologicznej z Bydgoszczy. - Interesowała nas waga tornistrów zarówno pełnych, jak i pustych, ale także książek, przyborów i wszystkich innych rzeczy, jakie uczniowie zabierają ze sobą do szkoły - dodała.
Przedstawiciele powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych w całym kraju odwiedzili wczoraj losowo wybrane szkoły podstawowe. Celem wizyty było zważenie tornistrów i sprawdzenie, jakie "skarby” w sobie kryją.
Wyniki kontroli przekazane zostaną do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, skąd trafią do Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Na ich podstawie opracuje on wnioski, uwagi i zalecenia. - Do tej pory obowiązywała zasada, że waga tornistrów nie powinna przekraczać 10 proc. masy ciała uczniów. Według badań przeprowadzonych w zeszłym roku aż 20 proc. dzieci przekroczyło tę normę- mówi Dobosz.
więcej w "Gazecie Pomorskiej" lub na stronie pomorska.pl