Gdy PKP znajduje inwestorów na budowę galerii handlowych na dworcach w wielu miastach i przygotowuje się do modernizacji obiektów w całym kraju, sprawa włocławskiego obiektu stoi w miejscu. Z powodu nieuregulowanych spraw własnościowych, polskie koleje nawet nie rozpoczęły procesu poszukiwania inwestora.
Wojewoda i ministerstwo skarbu odmówili przeprowadzenia podziału majątku pomiędzy PKS a PKP. Jako ostatni niedawno odpisał włocławski ratusz . - Tego typu sprawy, owszem, leżą w gestii starosty, ale nie w przypadku, gdy kwestia dotyczy użytkownika wieczystego, a PKP użytkuje dwie sporne działki właśnie na takich zasadach - wyjaśnia Monika Budzeniusz, rzecznik prezydenta Włocławka.
W efekcie sprawa utknęła w martwym punkcie. Przez kilka ostatnich miesięcy PKS nie podejmowało żadnych działań, żeby rozwiązać tę kwestię, bo nie widzi wyjścia z sytuacji. - Zarówno nam jak i PKP zależy na jak najszybszym rozwiązaniu tej sprawy - deklaruje Andrzej Stasiak, prezes PKS. - Nie mam jednak pojęcia, do kogo mamy się zwrócić. Znajdujemy się w sytuacji, którą w szachach określa się jako pat.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl