Od kilku lat trwają zabiegi o utwardzenie drogi dojazdowej do Szkoły Podstawowej nr 23 i Gimnazjum nr 4. Miejski Zarząd Dróg, zamiast położyć nową nawierzchnię, postawił zakaz wjazdu.
- W efekcie pracownicy szkoły i rodzice uczniów nie mają możliwości dojazdu do szkoły - mówi Joanna Borowiak, nauczycielka z Gimnazjum nr 4 i miejska radna PiS. - Stan tej drogi jest szczególnie fatalny podczas deszczu. Większym problemem jest utrudniony dostęp służb ratunkowych, w szczególności pogotowia. Trudno sobie wyobrazić karetkę wiozącą chorego po takich wertepach. Od trzech lat składam interpelacje w tej sprawie, na razie bez efektu.
O poprawę sytuacji stara się od lat także dyrekcja szkoły. Niestety, bezskutecznie. - Nawet rodzice pisali już w tej sprawie - mówi Anna Sińska, wicedyrektor SP 23. - Nie rozumiem, dlaczego tak trudno to załatwić. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby w szkole wybuchł pożar. Przecież straż pożarna nie miałaby nawet jak tam dojechać. Miałam cichą nadzieję, że coś się zmieni, gdy w pobliżu budowano blok mieszkalny. Jednak wszystko zostało po staremu.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl