Włocławskim PKS od czerwca 2007 roku kieruje Andrzej Stasiak. Jego kadencja upływa z końcem przyszłego miesiąca. Spośród czterech kandydatów, którzy zgłosili się do konkursu na stanowisko nowego prezesa, rada nadzorcza wybrała Andrzeja Kozłowskiego, który zarządzał PKS przez kilka miesięcy na przełomie 2006 i 2007 roku. Wojewoda, sprawujący wtedy nadzór nad spółką (PKS jest dziś w zarządzie Ministerstwa Skarbu) rozwiązał z nim umowę za porozumieniem stron. Nieoficjalnie było wiadomo, że Kozłowski musiał odejść, bo popadł w konflikt ze związkami zawodowymi.
Dziś związkowcy nie chcą dopuścić, żeby wrócił. W piśmie do przewodniczącego Rady Nadzorczej PKS „wyrażają zdecydowany sprzeciw” powołaniu Kozłowskiego na nowego prezesa. - Jego osoba doprowadziła do skłócenia załogi, zróżnicowania wynagrodzeń, postępowania niezgodnego z prawem i całkiem nietrafnych decyzji w zarządzie majątkiem spółki - czytamy w piśmie podpisanym przez szefów wszystkich czterech działających w PKS związków zawodowych. - Czy wybór nowego prezesa to wybór suwerenny czy wynik nepotyzmu kolesi politycznych? - pytają związkowcy i żądają „cofnięcia decyzji o wyborze tego Pana” na prezesa zarządu.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl