Mamo, zadzwoń chociaż
Depresja, poczucie odrzucenia, problemy w nauce - to tylko niektóre skutki eurosieroctwa. We Włocławku jest co najmniej 800 uczniów, których rodzice wyjechali w celach zarobkowych za granicę.
- Sytuacja jest poważna - przyznaje Bożena El-Maaytah, naczelnik Wydziału Oświaty UM Włocławka. - Przy 20 tysiącach uczniów sytuacja, w której przynajmniej jeden rodzic przebywa za granicą dotyczy aż 800 uczniów. Najpoważniejszy problem jest jednak wtedy, gdy obydwoje rodzice wyjechali - w takiej sytuacji jest 60 młodych ludzi. To jedynie oficjalne dane. Rzeczywista skala eurosieroctwa może być znacznie większa.
- Zdarza się, że dorosły, młody człowiek pozostaje sam, ale stara się nie ujawniać swojej sytuacji - przyznaje Bożena El-Maytaah. - Takie osoby starają się nie zwracać na siebie niczyjej uwagi, żeby szkoła nie zainteresowała się ich sytuacją rodzinną.
Eurosieroctwo jest obecne niemal w każdej szkole. W Zespole Szkół Samochodowych we Włocławku jest 33 uczniów, którzy wychowują się przynajmniej bez jednego rodzica, a aż siedmioro uczniów przebywa wyłącznie pod opieką dziadków lub dalszej rodziny, ponieważ obydwoje rodzice wyjechali z kraju.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl