Największy kryzys Telekomunikacja Polska przeżywała w latach 90., kiedy to Polacy masowo likwidowali telefony. Kryzys trwa nadal, ale spadek nie jest już tak dynamiczny. - Telefony utrzymują głównie firmy i instytucje, a rezygnują klienci indywidualni - mówi Maria Piechocka, rzecznik prasowy TP SA. - Powodem spadku jest głównie coraz większa konkurencja ze strony innych operatorów oraz popularność telefonów komórkowych. Myślę jednak, że tendencja w końcu się zatrzyma, bo zawsze będzie grupa klientów, która będzie chciała mieć telefon stacjonarny.
W ubiegłym roku liczba abonentów TP w Polsce spadła o siedem procent. Ile obecnie pozostało we Włocławku telefonów stacjonarnych, nie wiadomo, bowiem TP SA dane dotyczące regionów utrzymuje w tajemnicy. - Jako spółka giełdowa, mamy obowiązek upublicznienia wyłącznie danych dotyczących całego kraju - uzasadnia Maria Piechocka.
Ostatnie dotyczące Włocławka dane z 2007 roku mówią o 35 tys. łączy telefonicznych, z czego 27 tys. należy do „tepsy”, a pozostałe do głównego rywala, Netii. Większość klientów to podmioty prawne.
więcej w "Nowościach Włocławskich"