Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej SLD we Włocławku przytoczył słowa Janusza Wiśniewskiego, byłego prezesa Orlenu: - Orlen z uporem godnym lepszych projektów demontuje Anwil i po jego sprzedaży będzie miał spory kłopot z bilansowaniem produkcji etylenu, logistyką paraksylenu i sprzedażą kwasu tereftalowego.
- Jeżeli fachowiec uważa, że sprzedaż Anwilu, Orlenowi nie jest na rękę z punktu widzenia rozwoju firmy - to o co w tym wszystkim chodzi? - pyta Krzysztof Kukucki.
Krzysztof Kukucki uważa, że Platforma Obywatelska poprzez sprzedaż Anwilu, Zakładom Azotowym Puławy SA, chce ukryć deficyt budżetowy państwa i przerzucić go na spółki skarbu państwa. Wiceprzewodniczący przedstawił, jak wygląda aktualna sytuacja deficytu budżetowego państwa: dochody budżetu państwa na 2010 rok to 249 mld złotych, wydatki 301 mld. złotych, tak więc deficyt budżetu państwa kształtuje się na poziomie 52 mld 200 mln. złotych. Planowane dochody z prywatyzacji w 2010 roku wg. rządu mają kształtować się na poziomie 25 mld. złotych.
- W moim głębokim przekonaniu rząd, próbując ukryć deficyt budżetowy wymyślił sobie tzw. wirtualną księgowość, a mianowicie zmuszenie podmiotów zależnych do takiego przejęcia, aby dochody były na określonym poziomie. Część deficytu, ma być sfinansowana z prywatyzacji. - dodaje. Krzysztof Kukucki uważa, że w czasie ogólnego kryzysu nie powinno się sprzedawać firm, które dobrze prosperują i mają znaną markę na rynku ( czyt. Anwil ). Powód jest jeden - nie uzyska się odpowiedniej kwoty za taką firmę, w kryzysie. - Rząd zmusza spółki skarbu państwa, czyli spółki zależne - w tym wypadku Puławy, aby przejęły pakiet Anwilu, zapewniając wpływ do budżetu Państwa ( z dywidendy). - dodaje Krzysztof Kukucki.
Sojusz Lewicy Demokratycznej w najbliższym czasie będzie interweniował w Sejmie i będzie pytał, o co dokładnie chodzi w sprzedaży zakładów Anwil. Krzysztof Kukucki na zakończenie powiedział, że będzie na bieżąco informował lokalne media, jak tylko pojawią się jakieś nowe wiadomości dotyczące sprzedaży zakładów Anwil.