- Aleja Kazimierza Wielkiego jest w fatalnym stanie - mówi pani Barbara z osiedla Kazimierza Wielkiego. - Źle jest też na Chmielnej. Kierowcy nie mogą tam nawet wyminąć dziur, bo to ulica jednokierunkowa i po jednej stronie zwykle stoją zaparkowane auta. Na stan włocławskich ulic narzeka też pan Jarosław, który codziennie dojeżdża autem do pracy. - Plac Wolności jest podziurawiony jak sito - mówi. - Podobnie jest na ul. Kruszyńskiej. Dziurawe ulice to także prawdziwe utrapienie dla taksówkarzy.
- Pracuję w tym zawodzie od 15 lat i jeżdżę nie tylko po Włocławku - mówi Andrzej Kuliński z Radio Taxi Kujawiak. - Moim zdaniem, włocławskie ulice należą do najgorszych w kraju. Od 2-3 lat jest bardzo źle, ale w tym roku to już szczyt wszystkiego! Najgorzej jest na Toruńskiej, Kapitulnej i Chmielnej - tymi ulicami nie da się bezpiecznie przejechać nawet z minimalną prędkością!
Zły stan dróg oznacza dla taksówkarzy spore wydatki i przestoje w pracy. - Co z tego, że mamy mechaników, którzy często przyjmują nas bez kolejki, skoro i tak naprawa auta trwa często kilka dni - dodaje Andrzej Kuliński. - Przy takim stanie dróg praktycznie dwa razy w roku trzeba wymieniać zawieszenie.
więcej w "Nowościach Włocławskich"