Stan dróg po zimie to jeden z najpopularniejszych tematów wśród mieszkańców Włocławka. - Moi znajomi licytują się, na której ulicy widzieli więcej dziur. Prowadzi aleja Kazimierza Wielkiego - mówi Marcin Malicki z osiedla Zazamcze. Już dziś za pewnik można uznać, że powstałe tej zimy dziury będą tematem rozmów jeszcze latem, bo ubytków jest tyle, że nawet do tego czasu drogowcy nie zdążą się z nimi uporać.
Włocławskie ulice łata pięć recyklerów Drogtomu (urządzenia wprost na drodze przerabiają zerwany asfalt) i dwa termosy Spec-Drogu (uzupełniają dziurę nową masą). Obie firmy zajmujące się bieżącymi naprawami włocławskich dróg już pracują pełną parą. Nie mają do dyspozycji więcej sprzętu. - Pracujemy od poniedziałku do soboty. Bywało, że załogi wyjeżdżały w miasto nawet w niedzielę - mówi Szymon Drobiecki, kierownik robót z Drogtomu.
To Miejski Zarząd Dróg wskazuje ekipom z Drogtomu i Spec-Drogu, które jezdnie remontować. Kieruje się z góry ustaloną kolejnością. - Najpierw łatamy drogi krajowe, czyli „jedynkę”, następnie aleje Królowej Jadwigi i Kazimierza Wielkiego, drogę przez tamę aż do granic miasta, ulicę Kruszyńską i szosę brzeską - wymienia Waldemar Konopczyński, zastępca dyrektora MZD.
więcej w "Nowościach Włocławskich"