Każdej wiosny jak bumerang powraca problem z wypalaniem suchych traw. Strażacy i leśnicy alarmują - to brutalne niszczenie gleby, a także poważne zagrożenie dla zwierząt i ludzi. W minionym tygodniu strażacy z Włocławka wyjeżdżali aż do 19 pożarów spowodowanych umyślnym podpaleniem trawy.Każdej wiosny jak bumerang powraca problem z wypalaniem suchych traw. Strażacy i leśnicy alarmują - to brutalne niszczenie gleby, a także poważne zagrożenie dla zwierząt i ludzi.
W minionym tygodniu strażacy z Włocławka wyjeżdżali aż do 19 pożarów spowodowanych umyślnym podpaleniem trawy. - Aż siedem podpaleń dotyczyło samego Włocławka - mówi Dariusz Politowski, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej we Włocławku. - Najczęściej trawy płonęły w okolicach alei Kazimierza Wielkiego oraz Zazamcza. Jeżeli chodzi o powiat włocławski, problem dotyczy przede wszystkim Izbicy Kujawskiej i okolic.
Strażacy ostrzegają - wypalanie traw jest niebezpieczne! - W ubiegłym roku na terenie naszego powiatu doszło do poważnego pożaru lasu, ponieważ ogień przeniósł się z płonących nieużytków - dodaje Dariusz Politowski. - Dym z traw wypalanych w pobliżu szlaków komunikacyjnych może być przyczyną wypadków, ponieważ bardzo utrudnia widoczność. Nie wspominając już o tym, że osoba, która wypala trawę, sama może ulec zatruciu, ponieważ dym zawiera wiele szkodliwych związków chemicznych.
więcej w "Nowościach Włocławskich"