Jeśli rozmowy spełzną na niczym, strony poproszą o pomoc mediatora. Rozmowy na temat podwyżek rozpoczęły się już w listopadzie ubiegłego roku. Jak nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, pracownicy chcą podwyżek na poziomie 6 proc. od 1 stycznia br. lub 8 proc. od 1 maja br. (około 100-300 zł). Natomiast zarząd proponuje odpowiednio 2 lub 2,5 proc.
Od około miesiąca trwa spór zbiorowy. Kolejne spotkanie negocjacyjne zaplanowano na 4 maja. Zarówno związkowcy, jak i zarząd Anwilu nie chcą komentować sprawy. - Data spotkania jest ustalona, jednak ze względu na okoliczności powstrzymujemy się od wszelkich komentarzy - mówi Krzysztof Wojdyło, dyrektor ds. marketingu i public relations w Anwil SA. - Gdy zapadną konkretne decyzje, wówczas podamy oficjalną informację.
Jeżeli wtorkowe spotkanie zakończy się fiaskiem, wówczas strony podpiszą protokół rozbieżności, a następne rozmowy będą toczyły się przy udziale mediatora. - Zarząd jest nieugięty, dlatego w mojej ocenie porozumienie nie zostanie osiągnięte - mówi pracownik Anwilu SA. - Podwyżki się nam należą. Nie było ich już w ubiegłym roku, teraz też nie chcą nam dać większych pieniędzy. Wszyscy jesteśmy zmęczeni i oburzeni tą sytuacją.
więcej w "Nowościach Włocławskich"