Spółka zapewnia, że pozostawia opłaty na dotychczasowym poziomie. Są jednak tacy, którzy za ciepło zapłacą więcej. Informację o zmianie taryfy przez Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej otrzymali już jej wszyscy odbiorcy. Prezes spółki uspokaja, że nie wpłynie ona na zmianę cen energii.
- Zmiana taryfy wynika z corocznych raportów, które przedkładamy Urzędowi Regulacji Energetycznej - wyjaśnia Michał Pietraszewski, prezes MPEC we Włocławku. - Każdego roku musimy poddać się weryfikacji Urzędu, a taryfa cenowa ustalana jest na kolejne 12 miesięcy. Jeśli wzrosły koszty węgla, transportu lub innych czynników, wówczas URE określa wzrost stawek, a jako że w tym roku takich podwyżek nie było, praktycznie nie zmienia się obowiązująca taryfa.
Jak podaje prezes, zmianie ulec mogły poszczególne pozycje składające się na ogólny rachunek, w jednych stawka wzrosła, lecz w innych odpowiednio spadła. Bilans jest bliski zeru, więc koszty będą takie same jak dotychczas. Potwierdza to prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Południe”, który już został poinformowany o wprowadzeniu nowej taryfy.
- Różnica może wynosić jakieś dwie setne procent i nie wpłynie ona na wzrost kosztów odczuwalny dla naszych członków - mówi Zbigniew Lewandowski, prezes SM „Południe”. - Zamierzamy natomiast przeprowadzić korekty stawek za energię cieplną w niektórych budynkach należących do naszej spółdzielni. Wpłynęło na to kilka czynników, między innymi sroga zima w tym roku. To, które budynki obejmie podwyżka i na jakim poziomie, będziemy wiedzieli dopiero we wrześniu.
więcej w "Nowościach Włocławskich"