Nawałnica nad Michelinem
Dziesiątki pozalewanych piwnic, pozrywane sieci energetyczne, setki poprzewracanych i połamanych przez wiatr drzew, zniszczenia na cmentarzu - tak po wichurze wyglądała część Michelina.
Według mieszkańców osiedla, wczoraj po godzinie 20 przeszła tam trąba powietrzna - Kilkanaście minut spędziłam razem z córką w piwnicy. Bardzo się bałyśmy - opowiada pani Barbara, mieszkająca przy ulicy Koralowej. - Deszcz padał tak mocno, że przez szyby nie było nic widać. Ulewie towarzyszył grad. Wiatr był tak silny, że zerwał nam antenę telewizyjną z dachu.
Woda lejąca się do garażu w piwnicy z ulicy wyglądała jak górski strumień. W ogrodzie pani Barbary wiatr przewrócił także jedno drzewo, z posesjami jej sąsiadów obszedł się znacznie gorzej - u jednych połamał aż siedem drzew, u drugich - trzy. - To była trąba powietrzna - mówi mężczyzna, który przyjechał obejrzeć zniszczenia na cmentarzu przy ul. Kościelnej w Michelinie. Połamane i powyrywane z korzeniami ogromne sosny i brzozy, upadając, uszkodziły tu kilka nagrobków. Przy ul. Kościelnej widać bardzo dużo połamanych sosen, najwięcej w lasku naprzeciw kościoła pw. Ducha Świętego.
Połamane i powyrywane z korzeniami sosny leżą także na kilku posesjach przy ulicach: Botanicznej, Brzezinowej i Szkolnej. Mnóstwo zniszczeń nawałnica poczyniła w południowo-wschodniej części Michelina: na Harcerskiej, Zachodniej, Wiewórczej i Koralowej. Tu widać wyrwane z korzeniami drzewa, które spadły na dachy i pochyliły się na ściany domów. Przygniotły też kilka samochodów.
więcej w "Nowościach Włocławskich"