- Gdybym miała wymienić ulice, które są według mnie niebezpieczne, byłyby to na pewno te w okolicy ulicy Długiej, w tym głównie Węglowa, Miła, Chłodna - podaje pani Monika, mieszkanka os. Południe. - Dalej też Smolna i Dziewińska. Idąc z Chopina w stronę Kujawianki idealnym skrótem jest Cicha, ale wieczorem strach tam chodzić.
- Przeraża mnie skwer przy skrzyżowaniu ulic Leśnej i Okrężnej, tuż przy siedzibie policji - mówi pani Patrycja, mieszkanka os. Kazimierza Wielkiego. - Właściwie odczucia powinny być zupełnie inne, skoro obok jest budynek pełen policjantów, ale jak to mówią „pod latarnią jest najciemniej”. Poza tym cała ulica Okrężna wydaje się być bardzo niebezpieczna i wyludniona, a na Leśnej swojego czasu nagminnie dochodziło do kradzieży torebek. Nie lubię tam chodzić.
W niektórych rejonach miasta włocławianie nie tylko niechętnie spacerują, ale i parkują swoje samochody. - Cyganka, Żabia, Łęgska, Tumska, Zamcza - uznawane za niebezpieczne ulice wymienia pan Roman. - Samochodu na dłużej nie zostawiłbym na pewno też na Bechiego, mimo, że obok jest poważna instytucja, przedstawicielstwo Urzędu Marszałkowskiego.
Ani Leśna, ani też Żabia, Łęgska czy Tumska nie są w czołówce ulic najniebezpieczniejszych. W policyjnej statystyce, wśród miejsc zagrożonych przestępczością kryminalną na pierwsze miejsce wysuwa się ulica Wieniecka, następnie Kaliska, Toruńska, Kilińskiego, Okrzei, 3 Maja, Kapitulna, Żytnia, Płocka, plac Wolności, Wiejska, Królewiecka, Ogniowa, Promienna i Przedmiejska.
więcej w "Nowościach Włocławskich"