Koniec kablowego monopolu
Czy opłaty za internet i telewizję kablową we Włocławku będą niższe? Po pojawieniu się na lokalnym rynku dostawców multimediów drugiego gracza, firmy R-Link, jest to całkiem możliwe.
To wielki przełom przede wszystkim na rynku usług telewizji kablowych, bowiem w dziedzinie internetu mieszkańcy niektórych części miasta mają do wyboru lokalne sieci osiedlowe. Dopiero jednak wejście na rynek R-Linku stworzyło włocławianom możliwość wyboru dostawcy kablówki. Sat-Film działa we Włocławku od około dwudziestu lat, ale kablowy beniaminek zapewnia, że nie boi się mocnej pozycji konkurenta. - W Gdańsku jest sześć-siedem telewizji kablowych - mówi Józef Maniuk, wiceprezes zarządu R-Link. - Sieć Satra otworzyła siedzibę obok UPC i udało się jej pozyskać 30 tys. abonentów. W mniejszych niż Gdańsk miastach działa 3-4 operatorów i dobrze sobie radzą. Dlatego uważam, że we Włocławku jest miejsce dla dwóch kablówek.
Szykuje się jednak ostra walka o klienta, bowiem R-Link nie ukrywa, że zależy mu nie tylko na osobach, które nie mają kablówki, ale również przechwyceniu klientów rywala.
Nowy dostawca reklamuje się konkurencyjnymi cenami. Kablówkę w R-Linku można mieć już za 5,90 zł (pakiet podstawowy). Najdroższy obejmujący kilkadziesiąt kanał pakiet kosztuje 29 zł. Takich stawek nie ma Sat-Film, gdzie ceny zaczynają się od ponad 40 zł, z tym że ma bogatszą ofertę.
Faktem jest, że koniec kablowego monopolu jest symboliczny, bowiem nowy operator na razie działa jedynie w części Śródmieścia, głównie na obszarze wspólnot mieszkaniowych. Podobnie wygląda sytuacja na rynku dostawców internetowych, chociaż tych jest więcej. Od kilku lata działa np. Fast-Net, ale jedynie na obszarze osiedla Południe i części Śródmieścia.
więcej w "Nowościach Włocławskich"