Zdaniem przewodniczącego partii samorządy mają do spełnienia bardzo dużą rolę, między innymi w rozwiązywaniu problemów związanych z bezrobociem, infrastrukturą, stanem służby zdrowia, szkolnictwem czy zbyt małą ilością miejsc w żłobkach i przedszkolach. Lepper odniósł się również do sposobu wydawania funduszy unijnych: - Nie powinny one być przeznaczane na niekończące się szkolenia, przekwalifikowania się pracowników, które tak naprawdę w 80% nie sprawdzają się, tylko na konkretne działania, z konkretnymi efektami - powiedział Andrzej Lepper.
Lepper zwrócił także uwagę na to, że wybory mają specyficzny charakter. – W kampanii są wykorzystywane wydarzenia ogólnopolskie. My mamy ograniczony dostęp do mediów i ograniczone środki finansowe - dodaje. W spotkaniu, ze względu na ważne sprawy rodzinne, nie wziął udziału Jacek Lebiedziński, kandydat na prezydenta miasta popierany przez Samoobronę. Jak zapewnił Lepper przedsiębiorca ma jego pełne poparcie, bo jest to człowiek, który doskonale zna problemy Włocławka i wie, w jaki sposób je rozwiązać.
W tegorocznych wyborach samorządowych Samoobrona wystawia kandydatów we wszystkich okręgach wyborczych, zaś Lech Kuropatwiński ma nadzieję, że w Radzie Miasta znajdzie się co najmniej czterech przedstawicieli, tak jak to było w roku 2002. - Głosujcie na tych, którzy nie mają bilbordów, ale mają program i przygotowanie, którzy stworzą lepsze warunki dla przyszłości Włocławka - powiedział Andrzej Lepper.