Dziś podziękowania, od jutra – praca
We wtorek po południu PKW oficjalnie przedstawi wyniki tegorocznych wyników parlamentarnych, ale praktycznie od niedzielnego wieczoru wiadomo, że większość wyborców postawiła na Platformę Obywatelską. Włocławska ekipa do parlamentu, w niezmienionym składzie, zapowiada dalszy ciąg działań na rzecz wyborców.
Przypomnijmy: senatorem z okręgu 13 został Andrzej Person, zaś mandat poselski ponownie otrzymali Domicela Kopaczewska i Marek Wojtkowski. Podczas konferencji prasowej senator i posłanka, w swoim imieniu i nieobecnego Wojtkowskiego dziękowali wyborcom za udział w głosowaniu. - Zawsze nam bardzo zależało, by jak najwięcej osób uczestniczyło w tym święcie demokracji i to niezależnie, na kogo głosują – mówiła Domicela Kopaczewska. Parlamentarzyści cieszą się oczywiście z tego, że włocławianie, tak jak i pozostali mieszkańcy Polski, w większości poparli PO. - Na 26 kandydatów z listy Platformy, 23 zanotowało wynik wyższy niż trzycyfrowy. To wielki sukces, ale i odpowiedzialność.
O odpowiedzialności mówił także Andrzej Person, który jako senator z Włocławka i regionu szczególna odpowiedzialność za ten okręg. - Nie będę się już mógł tłumaczyć, że czegoś nie dopilnowałem, bo byłem akurat w Grudziądzu – żartował senator, ale za to już całkiem serio stwierdził: - Szkoda, że w parlamencie znalazło się tylko czterech przedstawicieli Włocławka. Senator chwalił sobie dotychczasową współpracę między innymi z posłem Łukaszem Zbonikowskim z PiS i ma nadzieję, że tak będzie również w kolejnej kadencji.
Nowi/starzy parlamentarzyści zapowiadają, że chcą i będą współpracować z samorządem miasta, Radą Miasta i samorządem województwa. Na jakiej płaszczyźnie? Ma to być chociażby monitorowanie prac związanych z otwarciem się Włocławka ku Wiśle czy dalszymi losami Anwilu. - To nie posłowie przygotowują wnioski lecz samorządy. Nasza rola polega na monitorowaniu i aprobowaniu. Będziemy też chcieli wiedzieć, jaką strategię ma Orlen, ale nasze działania będą spokojne, merytoryczne. Nie będziemy straszyć ludzi – wyjaśnia Kopaczewska.
Parlamentarzyści zapowiadają także, że będą dążyć do tego, by w wyborach do sejmu, podobnie jak do senatu, wprowadzić jednomandatowe okręgi, dzięki czemu wyborcy głosowaliby na kandydata z rodzinnego miasta i logo partii.