Ze smutkiem przyjęliśmy wiadomość o niespodziewanej śmierci naszego Kolegi, gitarzysty basowego Henia Banaszewskiego – piszą koledzy muzyka. Banana znali wszyscy, którzy choć trochę mieli coś wspólnego z muzyką. Ci co grali i ci co słuchali. Grał od lat siedemdziesiątych w różnych kapelach, chyba prawie ze wszystkimi od tamtego czasu. Zawsze energiczny, zawsze uczynny, czasami może nawet zbyt dynamiczny. Ale takim już był i za to Go właśnie lubiliśmy.
W 2009 roku, wspólnie z kolegami założył zespół „Black & Banan”. Po dołączeniu byłych członków „42 Grupy Biednych” formacja zmieniła nazwę na „42 Grupa –reaktywacja”.
Upór Henia przyniósł wiele radości, wielu uczestnikom tego projektu co zaowocowało wieloma koncertami i równocześnie powrotem do grania - nie tylko rocka - wielu naszych kolegów - wspominają przyjaciele.
Kłopoty ze zdrowiem zaczęły się w zeszłym roku, ale jeszcze 8 stycznia gitarzysta wystąpił - jak co roku - podczas koncertu 8 stycznia dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Był nietuzinkowy, wesoły, uczynny i przyjacielski, ale i wymagający. Będzie nam Go – tak po ludzku - po prostu brak - mówią Dinozaury Włocławskiego Rocka.