Czy ze szkół zniknie lekcja religii?
Zmiany w przepisach określających ramowy plan przedmiotów w szkole nie uwzględniają lekcji religii. O tym, czy przedmiot pozostanie w szkołach mają decydować samorządy, bo to one będą finansować nauczanie religii. Projekt MEN krytycznie ocenia Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Edukacji Narodowej z 12 lutego 2002 roku religia i etyka znajdowały się w ramowym planie nauczania. Od 1 września 2012 ma wejść w życie nowe rozporządzenie, w którym oba przedmioty zostały wpisane w szkolny plan nauczania. Oznacza to, że za lekcje nie będzie płaciło państwo, ale samorządy. A te, ze względu na brak pieniędzy, mogą zrezygnować z opłacania nauczycieli uczących religii czy etyki.
Ministerialny pomysł krytycznie ocenia Klub Parlamentarny PiS, który w wydanym komunikacie wnioskuje o „o pilne zwołanie posiedzenia Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży, na którym wezwie minister Krystynę Szumilas do porzucenia tego konfliktującego na tle wyznaniowym pomysłu”. - Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość sprzeciwia się prowokowaniu przez rząd Platformy Obywatelskiej awantur światopoglądowych, czemu naszym zdaniem służyć ma próba wyprowadzenia nauczania religii ze szkół – czytamy w piśmie.
Zaproponowane zmiany nie są jeszcze ostateczne, ponieważ Krystyna Szumilas, minister edukacji, zapowiedziała, że o opinię dotyczącą rozporządzenia poprosi prawników.
Oto pełna treść komunikatu KP PiS:
Dobroczynne kwestie nauczania religii w szkołach regulują zapisy konstytucji, konkordatu oraz ustawa o systemie oświaty. Zaproponowane przez MEN rzekome propozycje wyprowadzenia religii ze szkół aktem wykonawczym czyli rozporządzeniem stoi w jasnej sprzeczności z zapisami wyżej wspomnianych aktów prawnych.
Prawo i Sprawiedliwość w związku z bulwersującym pomysłem MEN wnioskuje o pilne zwołanie posiedzenia Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży, na którym wezwie minister Krystynę Szumilas do porzucenia tego konfliktującego na tle wyznaniowym pomysłu.