- Przyjechał do mnie radiowóz, wylegitymowano mnie. Policjanci pytali o mnie, o mojego brata, jakim ciągnikiem zamierzam jechać do Bydgoszczy i dlaczego. Pytali nawet, do jakiej partii należę - mówi Krystian Różański, rolnik z gminy Mrocze koło Nakła.
To samo potwierdzają inni rolnicy z województwa kujawsko-pomorskiego.
- Według naszych informacji policja była przynajmniej u kilkunastu osób. Mnie pytali, kto jedzie, ile osób wybiera się do Bydgoszczy, czy ciągnik, którym mam tam jechać, na pewno jest sprawny. Sugerowano mi, żebym nie brał udziału w proteście. Zostałem wylegitymowany jak bandyta. A przecież nasz protest został wcześniej zgłoszony, demonstracja jest legalna. Nie spodziewałem się, że w w demokratycznej Polsce władza będzie stosować takie metody jak w stanie wojennym - mówi jeden z oburzonych rolników.
Według informacji portalu Niezalezna.pl - kilka wystraszonych osób zrezygnowało po wizycie policji z udziału w demonstracji.
Rolnicy chceli zaprotestować przeciw fatalnej sytuacji na polskiej wsi. Do Bydgoszczy pod Urząd Wojewódzki przyjechać miało kilkadziesiąt ciągników oraz maszyn rolniczych.
O powód wizyt funkcjonariuszy u rolników oraz sposób zbierania danych o nich zapytaliśmy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Otrzymaliśmy odpowiedź, że czynności wykonywane przez policjantów to rutynowa procedura w takich okolicznościach.
- W związku z planowanym protestem rolników policjanci z komend miejskich i powiatowych na terenie naszego województwa otrzymali zadanie zebrania danych dotyczących spodziewanej ilości osób oraz ciągników i innych maszyn rolniczych, które mogą przyjechać do Bydgoszczy. Są to standardowe działania w takich okolicznościach zwłaszcza, że zapewnienie bezpieczeństwa na drogach, co wiąże się także ze zorganizowaniem płynności ruchu na terenie całego województwa, zarówno na trasach dojazdowych, jaki i w mieście, należy do Policji – tłumaczy w rozmowie z portalem Niezalezna.pl nadkom. Maciej Daszkiewicz z zespołu prasowego KWP w Bydgoszczy.
Po interwencji portalu Niezależna.pl i zwróceniu uwagi na sposób oraz formę zbierania danych o rolnikach I Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy polecił wydziałowi kontroli wyjaśnienie sposobu zbierania tych danych przez policjantów.
Grzegorz Wierzchołowski, Piotr Łuczuk