Co dalej z ruiną przy Stodólnej?
Niegdyś więzienie carskie i obiekt wpisany do rejestru zabytków. Dzisiaj ruina, która w każdej chwili może się zawalić. Od prawie roku blokuje centrum miasta, bo ze względu na jej stan, zamknięto odcinek ulicy Stodólnej. Sytuacja może się zmienić najwcześniej wiosną przyszłego roku.
Właściciel nie interesuje się stanem budynku, nie płaci także podatku od nieruchomości. Mimo że został wydany za nim list gończy, cały czas jest nieuchwytny.
Powiatowy Inspektorat Budowlany twierdzi, że samo zabezpieczenie terenu pochłonęło dużo pieniędzy, a rozbiórka ruiny to kolejne koszty. Ale straty finansowe ponoszą także mieszkańcy Włocławka ripostuje zastępca prezydenta miasta.
Jeśli właściciel na swój koszt budynku nie rozbierze, to miasto na podstawie specustawy może go wywłaszczyć z powodu zadłużenia czyli niepłacenia podatku od nieruchomości. Jacek Kuźniewicz zapowiada, że sytuacja, na korzyść mieszkańców i kierowców, może się zacząć zmieniać najpóźniej wiosną przyszłego roku.