Spółdzielnia mieszkaniowa łamie prawo
Nowe stawki opłat za wywóz śmieci będą naliczane między innymi na podstawie ilości osób zamieszkujących dany lokal. Do końca miesiąca lokatorzy mają wypełnić stosowne oświadczenia. Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej "Południe" chce, aby właściciele zrobili to szczegółowo i wymienili nazwiska i podali pesel osób przebywających w mieszkaniu. A to niezgodne z prawem.
1 stycznia 2012 roku weszła w życie ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, zgodnie z którą od 1 lipca tego roku Gmina Miasto Włocławek obligatoryjnie przejmie odpowiedzialność za odpady i system ich zagospodarowania. Tak zwana „opłata śmieciowa” będzie ponoszona przez właścicieli nieruchomości. Zgodnie z uchwałą Rady Miasta opłaty będą zróżnicowane i zależeć będą od tego, w jakiej zabudowie mieszkamy i czy śmieci zostaną przez nas posegregowane.
Deklaracje w tych kwestiach właściciele indywidualni składali osobiście lub drogą elektroniczną. W przypadku mieszkańców bloków i domów wielolokalowych deklarację w ich imieniu składa spółdzielnia, wspólnota lub administrator. Zbiorcze dane trafiają do Urzędu Miasta.
I tu pojawił się kłopot, którego nowa ustawa śmieciowa w żaden sposób nie rozwiązała: w jaki sposób spółdzielnie czy zarządcy mają określić, ile osób zamieszkuje w danym lokalu? Wszak wiadomo, że często inna jest liczba osób zameldowanych, a inna zamieszkujących.
Zarząd SM "Południe" kazał nam wypełnić oświadczenia, w których należy wpisać imię, nazwisko oraz pesel osób, które są zameldowane lub zamieszkują w danym lokalu alarmują internauci i pytają, czy spółdzielnia nie narusza w ten ustawy o ochronie danych osobowych.
Okazuje się, że ich obawy są uzasadnione, o czym można się przekonać zaglądając między innymi na stronę internetową Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, że spółdzielnie nie mogą żądać od swoich członków informacji o osobach zamieszkujących lokal.
Obowiązujące przepisy, na podstawie których działają spółdzielnie nie zezwalają na gromadzenie informacji o tym, jakie osoby zamieszkują w poszczególnych lokalach, z podaniem ich imion i nazwisk, stopnia pokrewieństwa oraz nr PESEL, a jedynie uprawniają do uzyskiwania informacji o liczbie osób zamieszkujących w danym lokalu czytamy w wyjaśnieniu GIODO. W przypadku spółdzielni mieszkaniowych podstawą do przetwarzania danych osobowych jej członków przez organy spółdzielni są przepisy ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, a w zakresie nieuregulowanym w tych przepisach – ustawy Prawo spółdzielcze. Z przepisów tych ustaw nie wynika, aby spółdzielnia, mogła pozyskiwać (gromadzić) informacje o osobach stale lub faktycznie mieszkających w lokalu.
Także ratusz potwierdza, że jest zainteresowany wyłącznie ilością osób zamieszkujących w lokalach podległych spółdzielniom czy wspólnotom.
Podczas spotkań z przedstawicielami spółdzielni czy wspólnot za każdym razem podkreślaliśmy, że mają nam przekazać informację zbiorczą, czyli ile osób zamieszkuje w zabudowie wielolokalowej. Nie interesuje nas kto tam mieszka ani żadne inne informacje dotyczące osób zameldowanych czy zamieszkujących w lokalach - mówi Andrzej Sołtysiak, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej UM, który przy okazji zachęca do odwiedzenia strony http://www.zbierajselektywnie.pl/