Niespodzianki nie było. Anwil pokonał Legię w stolicy

W drugiej kolejce Energa Basket Ligi Anwil Włocławek pokonał na wyjeździe Legię Warszawa 94:87. Gospodarze postawili mistrzom Polski trudne warunki, jednak do sensacji nie doszło i drużyna Igora Milicicia zanotowała drugie zwycięstwo w lidze.


Pierwsze punkty spotkania zdobył świetnie grający tego wieczoru Legionista Finke. Szybko jednak do pracy zabrał się Anwil i zdominował tę kwartę. Nie do zatrzymania był Raymonds Freimanis, który trafil cztery „trójki” ze stuprocentową skutecznością. Pod tablicami walczył o każdą piłkę Milan Milovanovic. Włocławianie nie dali zbyt wielu możliwości na zdobycze punktowe gospodarzy i pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem 18:26 na ich korzyść. Druga kwarta pokazała jednak, że zespół z Warszawy łatwo nie odda zwycięstwa, mimo że ich trener Tane Spasev tuż przed spotkaniem powiedział bez wahania, że nikt nie jest w stanie pokonać Anwilu w tym roku. Legia zagrała świetnie w obronie i skutecznie w ataku, Belemene, Finke i Kowalczyk punktowali na korzyść swojego zespołu a tuż przed końcem połowy meczu swój celownik nastawił Sosa, który trafił za 3 punkty. Ta kwarta padła łupem Legionistów 28:24 i do przerwy wynik spotkania to 46:50.

Po przerwie Legioniści nie przestali gonić Mistrzów Polski i po trzech minutach gry po kolejnej trójce Sosy wyszli na prowadzenie 56:55. W tym momencie Anwil załączył piąty bieg i za sprawą najlepszego zawodnika meczu Chase Simona oraz Rickiego Ledo i Tonego Wrotena szybko uspokoił sytuację na parkiecie. Mimo świetnie dysponowanych Finke i Sosy gospodarze przegrali kwartę 15:22 a wynik meczu po tej części gry to 72:61. Ostatnia kwarta mimo twardej obrony Legii pokazała, kto kontroluje sytuację na parkiecie. Wiele potknięć, strat, niecelnych rzutów dawały szanse gospodarzom, ale Rotweilery nie pozwoliły wydrzeć sobie kolejnego zwycięstwa w PLK. Świetnie dysponowani Sosa i Finke oraz dobra walka w obronie nie pomogła pokonać naszpikowanego gwiazdami Anwilu. Legia walczyła do końca i  wygrała tę część spotkania 26:22. Nie zmieniło to jednak wyniku rywalizacji na korzyść Legionistów. Spotkanie zakończyło się 7 punktowym zwycięstwem Anwilu 87:94.

Nie był to zbyt dobry mecz w wykonaniu Anwilu, co świetnie wykorzystali zawodnicy gospodarzy. Legia pokazała, że drzemie w niej wielki potencjał i że jest w stanie wygrywać trudne mecze. Anwil natomiast udowodnił, że nawet przy nie najlepszej dyspozycji może wygrywać spotkania. To dobry prognostyk na walkę w europie i PLK.

Legia Warszawa - Anwil Włocławek 87:94 (18:26, 28:24, 15:22, 22:26)

Legia:  Isaak Sosa 24pkt (6/11 za 3pkt) Finke 23 (12 zb.), Kowalczyk 8, Nowerski 6, Pinder 7, Belemene 8
Anwil: Chase Simon 26pkt (6/11 za 3pkt), Dowe  9, Ledo 19, Wroten 11, Freimanis 16 (4/4 za 3pkt), S 5okołowski 8, Milovanowic 5

Fallini
Rozpocznij dyskusję!


Znam i akceptuję regulamin portalu

Polityka

Aleksander Kwaśniewski poparł kandydaturę Janusza Zemke

Wczoraj w zrewitalizowanym parku na Słodowie odbyło się spotkanie z byłym prezydentem..

PiS zachęca do udziału w nadchodzących wyborach do PE

26 maja będziemy mogli wybrać swoich przedstawicieli do europarlamentu. W..

Wystartowała kujawsko-pomorska kampania profrekwencyjna

Nasze województwo potrzebuje własnych reprezentantów w Parlamencie Europejskim. Tylko..

Europoseł Janusz Zemke - „Unia Europejska jest tutaj "

Z Januszem Zemke, posłem do Parlamentu Europejskiego z województwa..

Katarzyna Zarębska kandydatką do Europarlamentu

W sobotę PO podała listę swoich kandydatów do zbliżających się wyborów..

Dziennikarstwo obywatelskie

Drażliwy temat reparacji a opcja berlińska

Nowoczesna i Platforma Obywatelska dość histerycznie oskarża szeregowego posła..

Rewitalizacja Starego Miasta

Stała się ostatnio modna rewitalizacja we Włocławku. Temat niewątpliwie ciekawy...

Koszykówka dla najmłodszych

Poniedziałek, pogoda nie rozpieszcza, pod Halą Mistrzów typowy dla meczowego dnia..

Pomóż Martynce stanąć na nóżki

Martynka ma 4,5 roku, urodziła się z bardzo rzadką wadą genetyczną - zespołem..

Polska moich marzeń cz.6

Nadszedł kres moich marzeń. Kampania wyborcza czyli niecodzienny festiwal obietnic,..