Ostatnio wiele mówi się o przeniesieniu pomnika Ludziom Pracy, obecnie „upiększającego” włocławskie bulwary. Jedynym z popularyzatorów tej idei jest przewodniczący Rady Miasta. - Powinniśmy znaleźć mu inne miejsce - mówi na temat pomnika Rafał Sobolewski z PO. - Mogłoby to być gdzieś w okolicy dawnej Celulozy.
Pomysł przeprowadzki popierają m.in. radni Włocławskiej Wspólnoty Samorządowej. Pomnik Ludziom Pracy na co dzień nie jest obiektem jakiegoś szczególnego zainteresowania kogokolwiek. Jedynie raz w roku stąd właśnie rusza symboliczny pochód pierwszomajowy. Ostatnio pomnik odnowiono. - Tak naprawdę jest on od 2002 roku poświęcony ludziom pracy - przypomina radny Janusz Dębczyński. - Wcześniej upamiętniał „Zjednoczoną Klasę Robotniczą”. To miejsce zawsze związane było z marszałkiem Piłsudskim. Tam był obelisk ku jego czci.
WWS przypomina o uchwale rady z 1992 roku, na mocy której zlikwidowano obelisk przed włocławskim ratuszem i zdjęto z cokołu Juliana Marchlewskiego. Zmieniono kilka nazw ulic - m.in. Armii Czerwonej na Stodólną, Dzierżyńskiego na Wiejską czy Świerczewskiego na Bojańczyka. W ten sposób miasto rozliczyło się z poprzednim systemem. - W mieście jest więcej krzywdzących miejsc - dodaje Jan Stocki, wiceprzewodniczący WWS. - Nie jesteśmy za burzeniem pomników. Nie chcemy ścigać demonów historii.
Zdaniem działaczy Wspólnoty, „straszy” m.in. głaz z tablicą pamiątkową przy ulicy Kilińskiego, naprzeciw powstającego tu centrum handlowego. - Upamiętnia zjednoczenie Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy z Polską Partią Socjalistyczną – Lewica w roku 1918. W wyniku tego połączenia powstała Komunistyczna Partia Robotnicza Polski - wyjaśnia Jan Stocki. - Podczas wojny polsko-bolszewickiej, znanej u nas z terminu „Cud nad Wisłą”, partia ta walczyła po stronie rosyjskiej.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl