Od początku roku znacznie więcej osób niż w roku ubiegłym szuka pomocy w ośrodku przy Żytniej 58. - Widać to wyraźnie choćby po liczbie korzystających z tymczasowego schronienia w hostelu - mówi Ewa Wieczorek, kierownik SIK, która w strukturach Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie działa na rzecz przeciwdziałania przemocy domowej. - Od stycznia z tej możliwości skorzystało ponad blisko 50 osób. Tyle, ile w całym roku 2008. To najprawdopodobniej wynik wzrostu świadomości ofiar. Coraz więcej z nich nie wstydzi się szukać pomocy.
Sekcja dysponuje zapleczem terapeutycznym i prowadzi poradnictwo. Z osobami doznającymi przemocy domowej - zwracają się tu także cierpiący z powodu utraty bliskiego, bezrobotni czy zmagający się z chorobą - pracują psycholodzy, pedagog, prawnik i pracownicy socjalni. - Poradnictwo psychologiczne, pedagogiczne i prawne jest bardzo ważne - podkreśla Ewa Wieczorek. - Siniaki znikną szybko, ale z następstwami przemocy emocjonalnej trudno uporać się bez fachowej pomocy.
W ośrodku można liczyć m.in. na ocenę sytuacji zagrożenia i nauczyć się, jak powstrzymywać przemoc i korzystać z własnych praw. Można także uczestniczyć w zajęciach grupowych, spotkać się z osobami, które łączy wspólna niedola, zwiększyć swoją świadomość i poczucie własnej wartości.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl