Wystarczy 200 zł. długu, by trafić na czarną listę
- W czerwcu straciłem pracę. Wpadłem w kłopoty finansowe. Nie zapłaciłem czynszu za listopad i grudzień. Wiem, że moja spółdzielnia współpracuje z Krajowym Rejestrem Długów. Kiedy znajdę się na czarnej liście dłużników? Co zrobić, by mnie z niej wykreślono? - pyta pan Marcin z powiatu włocławskiego.
Do KRD trafiają wszyscy, którzy są zadłużeni dłużej niż dwa miesiące (60 dni), a ich zaległości wynoszą co najmniej 200 złotych brutto. W przypadku przedsiębiorców jest to 500 zł brutto. Te kwoty obejmują również naliczone odsetki. - Wierzyciel musi listem poleconym wysłać do dłużnika zawiadomienie, że jeśli w ciągu 30 dni nie spłaci należności, to zostanie wpisany do rejestru dłużników - mówi Andrzej Kulik, rzecznik Krajowego Rejestru Długów.
Do KRD można trafić na 10 lat, chyba że wcześniej spłaci się zadłużenie.
A dłużnicy notowani w rejestrze mają spore problemy np. z zaciągnięciem kredytu czy kupieniem jakiegoś towaru na raty. Firmy telekomunikacyjne nie chcą im sprzedawać telefonów w promocji, a operatorzy telewizji kablowej i dostawcy szerokopasmowego internetu odmawiają świadczenia swoich usług. Dłużnicy mogą mieć również kłopot z wynajęciem mieszkania czy biura.
Kto spłaci dług w ciągu 14 dni zostanie wykreślony z KRD.
więcej w "Gazecie Pomorskiej" lub na stronie pomorska.pl