Można usprawnić ruch na alei Jana Pawła II? To do roboty!
Wystarczy, że jakiś kierowca, jadący z miasta aleją Jana Pawła II, chce skręcić w lewo, w Letnią, a tworzy się potężny zator.
- Sterczymy w korku, tymczasem chodnik jest tam wyjątkowo szeroki - denerwuje się Krzysztof Dąbrowski z Nowej Wsi.
Na alei Jana Pawła II jest coraz ciaśniej. Tą drogą jeżdżą bowiem nie tylko mieszkańcy rozrastającego się Michelina i osiedla w Nowej Wsi, ale także wszystkich miejscowości, znajdujących się na południe od Włocławka. W ostatnich latach w Michelinie wybudowanych zostało kilka nowych ulic, między innymi Letnia. Prowadzi ona do Zakładu Karnego i pobliskiego dużego osiedla. Wystarczy, że tylko jeden kierowca, jadący z miasta aleją Jana Pawła II, chce skręcić w lewo, właśnie w Letnią, a natychmiast ustawia się za nim długi sznur aut. - Sterczymy wtedy w potężnym korku, a tymczasem chodnik jest tam wyjątkowo szeroki - denerwuje się Krzysztof Dąbrowski, mieszkaniec Nowej Wsi.
O wydzielenie tzw. pasa segregacyjnego dla skręcających w lewo, który usprawniłby ruch w tym rejonie, od dawna apelują włocławianie oraz miejscy radni, m.in. Olga Krut-Horonziak. Rozwiązanie wydaje się proste, logiczne i niedrogie. Dlaczego więc tego nie zrobiono? - Powstanie takiego pasa było przewidziane w projekcie budowy ulicy Letniej - wyjaśnia Waldemar Konopczyński, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg we Włocławku. - Nie wykonano go, bowiem zabrakło pieniędzy na dokończenie tej inwestycji.
więcej w "Gazecie Pomorskiej"