Prace mają być prowadzone w ramach wartego 152 mln zł projektu „Ekologiczne bezpieczeństwo stopnia wodnego Włocławek: modernizacja stopnia wodnego we Włocławku i poprawa bezpieczeństwa powodziowego zbiornika włocławskiego”, który jest na liście projektów indywidualnych Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
75 procent jego wartości ma dać Unia Europejska, resztę Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie. Za te pieniądze remontowana będzie nie tylko tama.
W skład inwestycji wchodzą trzy zadania: remont obiektów piętrzących włocławskiego stopnia (na ten cel planuje się przeznaczyć 42 mln zł), rozbudowa zapory bocznej pod Płockiem w Borowiczkach (ponad 40 mln) oraz miejscowe pogłębienie zbiornika włocławskiego i przebudowa podpłockich zapór bocznych w Tokarach i Duninowie (ponad 70 mln złotych).
Co RZGW chciałby robić na samej tamie? Lista jest długa - wzmacniany miałby być korpus i podłoże zapory czołowej, wykonana przesłona przeciwfiltracyjna wzdłuż muru oporowego na lewym przyczółku zapory, rozbudowany automatyczny system pomiarowo-kontrolny stopnia, wyremontowane urządzenia mechaniczne i elektryczne jazu oraz śluzy i awanporty, przebudowana ma też być tzw. przepławka dla ryb. Ile z tej listy będzie można zrobić za 42 miliony złotych, tego na razie nikt nie wie.
Nadal trwa przygotowywanie dokumentacji inwestycji i toczą się spory co do szczegółów, na przykład tego, jak ma być skonstruowana przepławka dla ryb.
więcej w "Nowościach Włocławskich"