Śmieci leżą i rozkładają się na wysypisku w Machnaczu na dwóch kwaterach. Jedną z nich wyposażono w instalację odgazowującą już kilka lat temu. Przechwytywała wytwarzany przez odpady śmierdzący gaz i przesyłała go do generatora, gdzie był spalany. Powstawało ciepło i energia. Energię wykorzystywano do zasilania urządzeń i budynków zakładu utylizacji odpadów. Ciepło ogrzewało stojące w Machnaczu budynki i tunele, w których hodowano kwiaty sprzedawane na lokalnym rynku.
Starą instalację odgazowywania działającą na kwaterze numer 1 w tym roku zmodernizowano i rozbudowywano. Teraz w Machnaczu jest 15 studni ujęcia biogazu (trzy należą do starej instalacji). Jak działa instalacja? - Biogaz ze studni przewodami trafia do kontenera zbiorczego, potem do stacji ssąco-pompowej, a następnie pompuje go do nowego agregatu prądotwórczego - mówi Krzysztof Szaradowski z Saniko.
W Machnaczu nadal działa stary agregat, ale ten zainstalowany w tym roku ma od niego dwa razy większą moc elektryczną (wzrost ze 100 do 300 kW) i cieplną (ze 150 do 450 kW). Na potrzeby Machancza wystarczy 100 kW energii elektrycznej.
więcej w "Nowościach Włocławskich"