Najpierw prace, potem dokumenty?
Jednym z punktów obrad XXV sesji Rady Miasta było przegłosowanie uchwały w sprawie przystąpienia do prac nad „Lokalnym Programem Rewitalizacji Miasta Włocławek do 2015 roku”. Sęk w tym, że prace związane z przebudową schodów i montażem siedzisk na skarpie bulwarów już zostały wykonane. I na dodatek dość niedbale.
Wydawałoby się, że nad projektem uchwały, w której do istniejącego dokumentu zostanie dopisane nowe zadanie inwestycyjne, nie będzie wywoływać żadnych emocji. Nic bardziej mylnego. Po kilkudziesięciu minutach prób uruchomienia urządzenia multimedialnego, które juz po raz kolejny odmówiło posłuszeństwa, radnemu Sławomirowi Bieńkowskiemu udało się zaprezentować dokumentację dotyczącą terminów ogłoszenia przetargu oraz wykonania robót oraz jakości i czasu realizacji prac. W czym rzecz?
W ramach inwestycji planuje się: przebudowę schodów wraz z montażem siedzisk usytuowanych na skarpie bulwarów oraz budowę pływającej sceny pełniącej funkcję amfiteatru, którego Włocławek obecnie nie posiada. Planowane zmiany pozwolą na pełniejsze wykorzystanie terenu nowo zagospodarowanych bulwarów, a tym samym wzbogacenie aktualnej oferty rekreacyjno-wypoczynkowej o funkcję kulturową - czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały. Jak się jednak okazuje zadanie już zostało wykonane. Nie dość, że uchwalamy coś, co jest już zrobione, to zadziwiający jest termin przetargu i wykonania prac. Ogłoszenie o przetargu ukazało się 24 listopada 2011 roku , a termin ich realizacji to 10 grudnia 2011. Przez 16 dni nikt nie jest w stanie wykonać prac na sporym odcinku i to w okresie zimowym. To nierealne mówił szef klubu PO. - Jednak zaraz pojawił się aneks, w którym uwzględnia się możliwość przesunięcia prac do maja ze względu na niekorzystne warunki atmosferyczne. To niezgodne z prawem, bo nie można zawierać umów na wykonanie prac w zimie, a potem w aneksie przedłużać czas wykonania ze względu ... na zimę.
Radny przedstawił także materiał obrazujący jakość wykonanych zadań. Wynika z niego, że już w czerwcu pojawiły się pierwsze ubytki w nawierzchni i popękane krawędzie siedzisk. Chcielibyśmy się dowiedzieć, kto ustalał terminy wykonania prac, dlaczego podpisano aneks do umowy zmieniający ten termin i dlaczego na poczet gwarancji zabezpieczono jedynie 30 tysięcy złotych pytał radny.
Niestety, odpowiedzi nie było, ponieważ na sali obrad nie było ani prezydenta, ani jego trzech zastępców. Mimo wątpliwości radnych opozycji projekt uchwały został przegłosowany 12 głosami koalicyjnymi.