Zbierali pieniądze dla sparaliżowanego Mateusza
Podczas sobotniego koncertu charytatywnego mentalnie i finansowo wspieraliśmy Mateusza Rajewskiego, sparaliżowanego w wyniku wypadku podczas treningu MMA. W grudniu wszedł na ring, ćwiczył pozycję "na żółwia" i uległ okrutnej kontuzji: został sparaliżowany od szyi w dół. Każdy kolejny dzień stał się walką o życie, potem o samodzielny oddech, ruch. I wiarę, że będzie tak jak przed wypadkiem...
19 grudnia Mateusz rozpoczął kolejny trening. Partner stosuje mocny ścisk i dochodzi do dramatycznego wypadku. Rajewski jest sparaliżowany od szyi w dół, leży w Szpitalu Wojewódzkim we Włocławku. Walczy o życie. Na początku lutego pojawia się pierwsza optymistyczna informacja - Mateusz zostaje odłączony od respiratora , bo próba samodzielnego oddychania się powiodła i wyjęto mu rurkę tracheotomijną. To pierwszy, ale jakże ważny krok postawiony na drodze powrotu do dawnego życia.
Przy Matuszu czuwa ukochana dziewczyna, odwiedza go Marcin Różal Różalski, wspiera Federacja KSW , a dzień urodzin zawodnika na Facebooku pojawia się mnóstwo życzeń. Bardzo cennych w sferze mentalnej. Ale Mateusz potrzebuje także wsparcia finansowego - na opłacenie pobytu w szpitalu przy ulicy Barskiej, drogich zabiegów rehabilitacyjnych, lekarstw, środków higienicznych. Koszty są astronomiczne - około 15 tysięcy złotych miesięcznie. Stąd pomysł, aby zbierać pieniądze między innymi podczas koncertu charytatywnego "Obudź w sobie Anioła 2", który odbył się w sobotę. Wzięli w nim udział włocławscy muzycy, tancerze oraz sportowcy.
W poniedziałek, w obecności mediów, organizatorzy otworzyli puszki, do których trafiły pieniądze zebrane podczas licytacji i te wrzucane dobrowolnie przez uczestników koncertu. Po przeliczeniu okazało się, że w sumie zebrano 1736,92 złotych. Pieniądze niezwłocznie przekazano na konto Mateusza.
Organizator akcji, Centrum Wolontariatu Włocławek Projekt Włocławek podkreśla, że nie jest ważny ten, kto zainicjował imprezę, ale ci, którzy ją wsparli i będą to robić.
Jak zapowiada Mariusz Sieraczkiewicz, przedmioty, które nie zostały zlicytowane w czasie koncertu, będzie można kupić na akcjach internetowych. O szczegółach będziemy informować na bieżąco.