Budżet przyjęty, choć niejednomyślnie
16 radnych głosowało za przyjęciem budżetu miasta na 2014 rok, 5 radnych było przeciw, 4 wstrzymało się od głosu. Kluczowym założeniem polityki finansowej miasta jest rozwój inwestycyjny Włocławka.
Proszę o spojrzenie na budżet Włocławka w sposób rzetelny i obiektywny, ponad podziałami politycznymi - w taki sposób Andrzej Pałucki zakończył przemówienie, w którym zaprezentował plany finansowe na rok 2014. Wydatki wyniosą 560 milionów złotych, dochody - 570 mln. Nadwyżka będzie przeznaczona na spłatę pożyczek i kredytów. Najwięcej wydatków tradycyjnie pochłania oświata, która wraz z edukacyjną opieką wychowawczą stanowi około 40% budżetu. Kolejny dział to pomoc społeczna. Na wydatki bieżące miasto przeznaczyło ponad 21% budżetu.
Na przyszły rok ratusz zapowiada kontynuację rozpoczętych zadań, zwłaszcza tych, które są współfinansowane ze środków unijnych. 55% wydatków majątkowych zostanie przeznaczonych na zadania z zakresu infrastruktury drogowej. Rewitalizacja pochłonie około 3 mln zł, zaś na inwestycje w zakresie kultury fizycznej - 30 milionów złotych.
To dobry budżet dla Włocławka zapewnia Jacek Kuźniewicz, zastępca prezydenta miasta.
Za przyjęciem budżetu głosowali radni związani z lewicą. Klub radnych PiS głosował przeciw. Jarosław Chmielewski argumentuje, że to "typowy wirtualny budżet przygotowany na potrzeby wyborcze". I krytykuje niewłaściwe wykorzystanie nadwyżki budżetowej.
Ratusz uważa jednak, że wydatki na bieżącą konsumpcję muszą być ograniczane.
Z kolei klub radnych PO wstrzymał się od głosu, ponieważ uważa, że to kolejny budżet fikcji.
Mówi się, że to budżet na inwestycje, rozwój miasta, a od 4 czy 5 lat mamy te same teksty i te same hasła propagandowe, ale efektów nie widać. Mieszkańcy nie mają pracy i nie zwiększyli swojego statusu ekonomicznego mówił Sławomir Bieńkowski i sugeruje, że samorząd powinien wprowadzić szerszy zakres konsultacji społecznych.