Najpierw pomógł, potem okradł
Lipnowscy kryminalni zatrzymali 25-latka, który jest podejrzany o to, że skradł pieniądze i m.in. telefon komórkowy 74-latkowi, poruszającemu się na wózku inwalidzkim.
Niepełnosprawny mężczyzna poprosił swojego sąsiada, by pomógł mu w dotarciu do urzędu pocztowego, w którym miał pobrać emeryturę i opłacić rachunki. 24-latek chętnie się zgodził, a ponieważ starszy pan mieszkał na czwartym piętrze, o wsparcie poprosił znajomego 25-latka.
Po powrocie z poczty 74-latek uciął sobie popołudniową drzemkę. Kiedy się obudził, stwierdził, że został okradziony. Zginęło mu 600 złotych, telefon komórkowy i wędlina z lodówki.
Policjanci zatrzymali sąsiada pokrzywdzonego i jego znajomego. Okazało się, że kiedy wychodzili z mieszkania, 25-latek specjalnie nie domknął drzwi wejściowych. Potem wrócił i dokonał kradzieży.
Młodszy z mężczyzn, po przesłuchaniu, został zwolniony. W policyjnym areszcie pozostał natomiast zatrzymany 25-latek. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego śledczy przedstawili mu zarzut kradzieży, za co nieuchronnie odpowie przed sądem. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności, dodatkowo należy się liczyć z obowiązkiem naprawienia wyrządzonej szkody.