Kolejna porażka Anwilu w BCL. Tym razem w Jerozolimie

Anwil Włocławek przegrał swój kolejny mecz w koszykarskiej Lidze Mistrzów. Po niezłym początku powiało optymizmem, jednak świetna gra w ataku i bardzo dobra skuteczność z pierwszej części meczu to za mało na wygraną.


Pierwsza kwarta była grana pod dyktando włocławian, szybki skuteczny atak pozycyjny, celne rzuty z dystansu dawały sporą przewagę punktową. Najważniejszy problem jaki pozostał ekipie Igora Milicica to obrona. I może nie tyle całego zespołu co środkowego, w tym miejscu powstawało mnóstwo miejsca dla fantastycznie dysponowanego Suleimana Braimoha. Ten zawodnik nie marnuje sytuacji sam na sam z koszem lub jednym obrońcą i trafiał wszystko, co podali mu koledzy albo co sam zebrał z tablicy Anwilu. A było tego dużo, Braimoh był bezkarny pod koszem a jego koledzy wykorzystywali słaby punkt zespołu z Polski. W Anwilu świetna kwarta Simona, który zaliczył 3 trójki i bardzo dobre wejście kapitana Szymona Szewczyka. Po pierwszych 10 minutach Anwil prowadził 33:26.

Początek drugiej kwarty wyglądał bardzo podobnie do pierwszej - włocławianie byli nadal skuteczni w ataku i nadal skuteczny aż do bólu był środkowy z Jerozolimy. Nie zmieniało to jednak obrazu gry. Nadal ze sporą przewagą prowadził Anwil, w którym nawet Tony Wroten zaczął grać tak jak powinien. W ciągu 14 minut gry włocławianie zdobyli 45 punktów! Aż do momentu kiedy się coś zacięło, dosłownie w połowie tej części gry Haopel zaczął dość szybko odrabiać straty. Przewaga Mistrza Polski topniała w oczach. W ciągu pięciu minut Anwil zdobył tylko 3 punkty a jego rywale 19. Szczęśliwie ostatnia akcja przed przerwą dała punkty i na zejście do szatni Anwil nadal prowadził, ale już tylko punktem 53:52.

Po przerwie i takiej końcówce drugiej kwarty spodziewać się można było ataku Haopelu, który jest typowany jako jeden z faworytów do zwycięstwa Ligi Mistrzów, a już na pewno grupy B. Nic takiego się jednak nie wydarzyło, a po pięciu minutach tej kwarty włocławianie odnotowali 7 punktów przewagi 69:62. Ale na tym skończyła się dobra gra Rotweilerów. Haopel coraz lepiej radził sobie z obroną strefową Anwilu pod koszem, nadal bezkarnie urzędował Braimoh, a z daleka zaczął trafiać James Feldeine. Wyglądało to tak, jakby Mistrzowi Polski brakło sił, natomiast z drugiej strony boiska zaczęło wszystko coraz lepiej funkcjonować. Gospodarze zaczęli trafiać seriami i nie pozwalali rywalom na tak łatwe zdobywanie punktów jak w pierwszej połowie. Zaowocowało to wyjściem na prowadzenie i odzyskaniem kontroli nad meczem. Na koniec trzeciej ćwiartki Haopel prowadził już 81:76.

Ostatnia odsłona meczu to widoczna niemoc zawodników Anwilu Włocławek, nieudane indywidualne akcje coraz słabsza obrona spowodowały to, że zespół z Jerozolimy coraz bardziej się rozkręcał i całkowicie przejął kontrole nad tym spotkaniem. Rotweilery przez pierwsze 8 minut tej części gry zdobyły zaledwie 5 punktów! Haopel błyskawicznie zdobył 20 punktową przewagę i nie pozwolił nawet na chwile pomarzyć włocławianom o nawiązaniu walki. Spokojna gra gospodarzy zaowocowała tym, że praktycznie każdy rzut trafiał do kosza Anwilu. Trener gospodarzy widząc przebieg sytuacji na parkiecie dał odpocząć swoim liderom, którzy na to zasłużyli swoją postawą w drugiej części spotkania. Mecz zakończył wysokim zwycięstwem Haopelu 112:94.

Haopel Jerozolima - Anwil Włocławek 112:94 (26:33, 26:20, 29:23, 31:18)
Haopel: Braimoh 33 (1),  Feldeine 23 (6), Thomas 14, Blatt 8 (2), Brown 21 (4), Cousins 9 (1), Zalmanson 4.
Anwil: Simon 17 (5), Dowe 17 (1), ,Wroten 15 (1), Ledo 14 (1), Freimanis 14 (1),  Szewczyk 5 (1), Sokołowski 4, Karolak 4, Milovanović 4

Tabela grupy B:
1. Hapoel Bank Yahav Jerusalem 4 8 368:328
2. AEK Ateny 4 7 310:268
3. RASTA Vechta 4 7 347:323
4. San Pablo Burgos 4 6 359 320
5. Telenet Giants Antwerp 4 5 294:323
6. Anwil Wloclawek 4 5 343:398
7. Teksüt Bandirma 4 5 293:315
8. EB Pau-Lacq-Orthez 5 326:365

Fallini
1 komentarz

gość-44352

hahaha, całe szczęście, że to jest trzecia liga europejska, która tak naprawdę nikogo nie obchodzi. JAkby to była Euroliga albo Eurocup to byłby dopiero wstyd. wyniki po 120-60.... brawo chłopaki...

0 0
ID:82141


Znam i akceptuję regulamin portalu

Polityka

Aleksander Kwaśniewski poparł kandydaturę Janusza Zemke

Wczoraj w zrewitalizowanym parku na Słodowie odbyło się spotkanie z byłym prezydentem..

PiS zachęca do udziału w nadchodzących wyborach do PE

26 maja będziemy mogli wybrać swoich przedstawicieli do europarlamentu. W..

Wystartowała kujawsko-pomorska kampania profrekwencyjna

Nasze województwo potrzebuje własnych reprezentantów w Parlamencie Europejskim. Tylko..

Europoseł Janusz Zemke - „Unia Europejska jest tutaj "

Z Januszem Zemke, posłem do Parlamentu Europejskiego z województwa..

Katarzyna Zarębska kandydatką do Europarlamentu

W sobotę PO podała listę swoich kandydatów do zbliżających się wyborów..

Dziennikarstwo obywatelskie

Drażliwy temat reparacji a opcja berlińska

Nowoczesna i Platforma Obywatelska dość histerycznie oskarża szeregowego posła..

Rewitalizacja Starego Miasta

Stała się ostatnio modna rewitalizacja we Włocławku. Temat niewątpliwie ciekawy...

Koszykówka dla najmłodszych

Poniedziałek, pogoda nie rozpieszcza, pod Halą Mistrzów typowy dla meczowego dnia..

Pomóż Martynce stanąć na nóżki

Martynka ma 4,5 roku, urodziła się z bardzo rzadką wadą genetyczną - zespołem..

Polska moich marzeń cz.6

Nadszedł kres moich marzeń. Kampania wyborcza czyli niecodzienny festiwal obietnic,..