AEK Ateny pokonał Anwil Włocławek w Hali Mistrzów 79:77

Anwil Włocławek po bardzo dobrym spotkaniu przegrał z AEK Ateny, faworytem do zdobycia pucharu Ligi Mistrzów. Zadecydowały ostatnie sekundy spotkania i nie pomógł fantastyczny doping włocławskiej publiczności.


Siódma kolejka Ligi Mistrzów to nie lada gratka dla kibiców. Do Włocławka przyjechała legendarna ekipa greckiej koszykówki A.E.K Ateny. Mimo nie najlepszego bilansu początkowego fazy grupowej (2-4) to jeden z kandydatów do zdobycia mistrzostwa tych rozgrywek a w 2018 roku zapisali już na koncie takie osiągnięcie.

Od samego początku wiadomo było, że rywale nie położą się na parkiecie a wręcz pokąsani słabym bilansem przyjechali po zwycięstwo. Było to widać po agresywnym ataku już w pierwszej kwarcie. Pierwsze dwie akcje Langforda przyniosły punkty dla gości. Odpowiedzieli szybko Sokołowski i Wroten. Brakowało zbiórek przede wszystkim na własnej tablicy mimo bardzo dobrze postawionej obrony Mistrza Polski. Początek spotkania to twarda gra Anwilu, która przynosiła punkty i nie pozwoliła rywalom na zdobycie przewagi. Wręcz przeciwnie to Anwil na minutę do końca prowadził pięcioma punktami a na 8 sekund do końca Ricky Ledo stanął na linii rzutów wolnych i obydwa wykorzystał. Równo z końcową syreną trafił za 3 punkty Howard Sant-Rose i ustalił wynik na 22:18 dla Anwilu.

Druga ćwiartka rozpoczęła się od błędu Krzysztofa Sulimy i straty piłki, po dobrej obronie i kontrataku tego samego zawodnika rywale zaliczyli na nim blok. Ale nadal świetna obrona zawodników Anwilu pozwalała na powolne ale regularne zdobywanie punktów. Kibice szaleli na trybunach a ich zespół bezlitośnie punktował rywali. Na 5:54 do końca kwarty po fenomenalnej trójce Freimanisa było już 29-18 dla włocławian. Gra była bardzo agresywna z obu stron, co obfitowało wieloma rzutami wolnymi i w tej konfrontacji lepsi byli rywale. Na 3,5 minuty do końca obydwa zespoły miały wyczerpany limit przewinień i każdy faul karany był rzutami wolnymi. Po kilku seriach rzutów wolnych „trójkę” odpalił Sokołowski, by chwile później oddać dwa punkty po własnym faulu. Końcówka należała jednak do zawodników z Aten, „trójkę” odpalił Chalmers a niedługo później dwie jego kolega z zespołu  Giannopoulos i po połowie spotkania Anwil prowadził już tylko 3 oczkami 39-36.

Trzecia kwarta rozpoczęta od 2 rzutów 3 punktowych Giannopoulousa i szybkiej zmiany prowadzenia w ciągu pierwszej minuty na 42:39 dla gości z Grecji. Anwil wyglądał jakby w szatni zapomniał jak się gra w koszykówkę. Nawet wywalczone rzuty wolne nie chciały wpadać do kosza, A.E.K natomiast był bezbłędny w tym aspekcie gry. Dopiero Ledo przełamał złą passę osobistych i chwilę później po podaniu Wrotena trafił za 3 pkt. Po 5 minutach było 48:45 dla gości. Trójki trafili Ledo i Freimanis, co zbliżyło włocławian na punkt do A.E.K-u. Od samego przegranego początku kwarty włocławianie gonili rywala i kiedy po rzutach wolnych Freimanisa wrócili na prowadzenie, A.E.K bardzo szybko w ostatniej swojej akcji tej kwarty trafił za 3 punkty. Mistrzowi Polski nie udało się przeprowadzić ostatniej akcji punktowej i wynik po 3 częściach był korzystny dla gości 58:56.

Pierwsza akcja ostatniej kwarty to punkty Freimanisa i szybka odpowiedź gości. W trzy minuty Anwil popełnił 3 straty, na czym korzystali rywale. Mimo wszystkich błędów nie wypadł z gry i walka toczyła się kosz za kosz. Na 4:39 do końca spotkania po świetnej akcji Wroten - Simon na tablicy był remis 70:70. A po przerwie dla A.E.K. -u po świetnej akcji Wrotena Anwil wyszedł na  2 punktowe prowadzenie. Na 3 minuty do końca spotkania Mistrz Polski wyszedł na 5 punktowe prowadzenie, ale goście z gwiazdami w składzie nie składali broni i na 1:24 do końca spotkania znów na tablicy wyników widniał remis 77:77. Anwil nie potrafił jednak w końcówce wykończyć akcji punktowej a rywalom udało się to o jeden raz więcej. A.E.K Ateny lepiej wytrzymał presję końcówki meczu i wygrał na kujawskiej ziemi z Anwilem Włocławek 79:77.

Anwil Włocławek – A.E.K. Ateny 77:79 (22:18, 17:18, 17:22, 21:21)

Anwil: Ledo 25 (4), Freimanis 16 (3), Wroten 12, Jones 8, Sokołowski 5 (1), Szewczyk 3 (1), Simon 4, Dowe 4
AEK: Langford 16 (2), Maciulis 16 (2), Sant-Roos 14 (1),  Giannopoulos 12 (4), Jankovic 10 (1), Chalmers 7 (1), Ray 2, Slaughter 2

Tabela Grupy B:
1. JERU Hapoel Bank Yahav Jerusalem 7 12 621:572 49
2. AEK AEK 7 12 538:490 48
3. BURG San Pablo Burgos 7 11 609:565 44
4. VECH RASTA Vechta 7 11 586:572 14
5. WLOC Anwil Wloclawek 7 10 587: 634 -47
6. BAND Teksüt Bandirma 7 10 556:551 5
7. ANTW Telenet Giants Antwerp 7 9 511:566 -55
8. PAU EB Pau-Lacq-Orthez 7 9 552:610 -58

Fallini
Rozpocznij dyskusję!


Znam i akceptuję regulamin portalu

Polityka

Aleksander Kwaśniewski poparł kandydaturę Janusza Zemke

Wczoraj w zrewitalizowanym parku na Słodowie odbyło się spotkanie z byłym prezydentem..

PiS zachęca do udziału w nadchodzących wyborach do PE

26 maja będziemy mogli wybrać swoich przedstawicieli do europarlamentu. W..

Wystartowała kujawsko-pomorska kampania profrekwencyjna

Nasze województwo potrzebuje własnych reprezentantów w Parlamencie Europejskim. Tylko..

Europoseł Janusz Zemke - „Unia Europejska jest tutaj "

Z Januszem Zemke, posłem do Parlamentu Europejskiego z województwa..

Katarzyna Zarębska kandydatką do Europarlamentu

W sobotę PO podała listę swoich kandydatów do zbliżających się wyborów..

Dziennikarstwo obywatelskie

Drażliwy temat reparacji a opcja berlińska

Nowoczesna i Platforma Obywatelska dość histerycznie oskarża szeregowego posła..

Rewitalizacja Starego Miasta

Stała się ostatnio modna rewitalizacja we Włocławku. Temat niewątpliwie ciekawy...

Koszykówka dla najmłodszych

Poniedziałek, pogoda nie rozpieszcza, pod Halą Mistrzów typowy dla meczowego dnia..

Pomóż Martynce stanąć na nóżki

Martynka ma 4,5 roku, urodziła się z bardzo rzadką wadą genetyczną - zespołem..

Polska moich marzeń cz.6

Nadszedł kres moich marzeń. Kampania wyborcza czyli niecodzienny festiwal obietnic,..