Śmieci na każdym kroku
We Włocławku trwa wielkie sprzątanie ulic. Niestety, jak co roku najwięcej pracy będzie przy usuwaniu dzikich wysypisk, które przez całą zimę maskował śnieg.
- Najgorzej wyglądają osiedla, skwery, okolice lasów - mówi pan Zenon, mieszkaniec Os. Południe. - Zimą, choć trudno było się poruszać, wszystko wyglądało pięknie. Teraz możemy zobaczyć jakie jest społeczeństwo Włocławka. Wstyd.
Miejska „akcja zima” dobiegła końca, lecz zgodnie z umową firmy zajmujące się zimowym utrzymaniem muszą jeszcze miasto posprzątać z piasku i śmieci. - Sprzątaniem objęte są te same ulice, które były objęte odśnieżaniem - podaje Zdzisław Koziński, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej UM. - Prace rozpoczęły się 18 marca i jeśli pogoda nagle się nie zmieni przez Świętami Wielkanocnymi powinniśmy wszystko skończyć.
Największym problemem co roku są dzikie wysypiska. - W całym mieście jest ich przynajmniej kilkanaście, potwierdzają to przeprowadzone przez nas wizje lokalne, wskazać kolejne miejsca pomaga też Straż Miejska - mówi Zdzisław Koziński. - Każdego roku na sprzątanie miasta, również likwidację dzikich wysypisk mamy określone fundusze. Sprzątamy do skutku. Gorzej jest pod koniec roku, gdy śmieci są cały czas dostarczane przez nieuczciwych mieszkańców, a my na sprzątanie nie mamy już pieniędzy.
więcej w "Nowościach Włocławskich"