Barański: Ciężko trenuję, żeby dorównać tym najlepszym

W ubiegłym roku wywalczył brązowy medal Mistrzostw Świata, tytuł Wicemistrza Europy i złoto Mistrzostw Polski. Zapraszamy na rozmowę z Fabianem Barańskim, zawodnikiem Włocławskiego Towarzystwa Wioślarskiego i członkiem kadry narodowej.


Jak trafiłeś do WTW, jak długo uprawiasz wioślarstwo?
Do WTW trafiłem na jesieni 2011 roku mając dwanaście lat. Wcześniej przez kilka lat trenowałem piłkę nożną. Byłem bardzo ruchliwym dzieckiem, rodzice zawsze chcieli mi jakoś zapełnić czas po szkole. Mój tata zaproponował mi, żebym spróbował swoich sił w wioślarstwie. Idąc na pierwszy trening oczywiście nie miałem bladego pojęcia co to za sport i o co w nim chodzi. Początki były dla mnie bardzo trudne, byłem dużo słabszy fizycznie od chłopaków z grupy. Wiosną, gdy przyszło schodzić na wodę najczęściej schodziłem na nią w roli sternika.

Kto był Twoim pierwszym trenerem, a z kim współpracujesz na co dzień?
Moim pierwszym trenerem był Krzysztof Gabryelewicz i pozostaje nim do dzisiaj. Naprawdę cieszę się, że trafiłem pod jego skrzydła, jest świetnym fachowcem. To on mnie ukształtował jako młodego zawodnika i zaraził miłością do wioślarstwa. Teraz, gdy już większość czasu przebywam na zgrupowaniach reprezentacyjnych, trenuję pod okiem równie świetnego duetu trenerskiego Aleksandera Wojeciechowskiego i Roberta Sycza.  

Co jest najistotniejsze w wioślarstwie? Siła, wytrzymałość, czy technika?
Wioślarstwo jest bardzo ciężkim i specyficznym sportem, tutaj liczy się wszystko, zwracamy uwagę na każdy aspekt. Myślę jednak, że najwięcej uwagi warto skupić na technice, czuciu łodzi, bo to te cechy pozwalają nam jak najefektywniej wykorzystać wyrobione w sezonie przygotowawczym siłę i wytrzymałość. Wielu bardzo silnych zawodników nie potrafi tego przełożyć na łódź. Dlatego uważam, że technika w naszym sporcie jest najistotniejsza.

A fizyczne predyspozycje są ważne? Wzrost, budowa, czy zasięg ramion?
Na pewno wzrost i długi zasięg ramion w naszym sporcie to są bardzo duże atuty, ale oczywiście zdarzają się niżsi zawodnicy, którzy również wiosłują na wysokim poziomie. Także nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi, wszystko jest raczej kwestią indywidualną każdego zawodnika.

Z jaką średnio prędkością poruszają się łodzie. Jak Ty najszybciej płynąłeś?
Prędkość zależy od typu łodzi i wielkości osady, im większa osada tym większa prędkość, duże znaczenie mają również warunki atmosferyczne. Najszybszym typem łodzi jest ósemka - tam prędkość podczas wyścigu wynosi około 20 km/h. Ja do tej pory w większości wiosłowałem na osadach małego typu. Mój najszybszy wyścig był na dwójce w tym roku, razem z Mateuszem Świętkiem uzyskaliśmy czas 6:13 na dystansie dwóch kilometrów.

Na co liczyłeś jadąc na Mistrzostwa Świata? Myślałeś o medalu?
Jadąc na MŚ w Poznaniu na pewno liczyłem na udany występ przed własną publicznością. Celem minimum było wejście do finału A, ale gdzieś z tyłu głowy była myśl, że możemy zdobyć o medal. Łódka naprawdę nam bardzo dobrze i szybko płynęła, co zresztą pokazywały przejazdy kontrolne w Wałczu. Razem z Mateuszem Świętkiem utworzyliśmy fajną dwójkę.

Jak się płynęło u siebie? To chyba pierwszy raz kiedy startowałeś na MŚ w kraju.

Tak, to były pierwsze Mistrzostwa Świata na których startowałem u siebie. Atmosfera w dzień finałów była naprawdę niesamowita. Czuć to było szczególnie na ostatnich pięciuset metrach, gdzie niósł się ogłuszający doping. Dlatego zdobycie brązowego medalu na własnym podwórku to naprawdę wspaniałe uczucie.

Dlaczego tak późno zaatakowaliście? Zabrakło wam zalewie 0,35 sekundy do srebra...

Faktycznie srebro i złoto były bardzo blisko, ale to nie jest tak, że przespaliśmy pierwszą część dystansu. Konsekwentnie realizowaliśmy taktykę, którą przyjęliśmy na ten bieg. Gdybyśmy zaatakowali w pierwszej części dystansu mogło by nam nie starczyć sił na finiszu. Nasz bieg w pierwszej części naprawdę toczył się w szaleńczym tempie, narzucili je Włosi, którzy ostatecznie skończyli zawody bez medalu.

Mistrzostwo Europy straciliście na finiszu na rzecz Greków, a prawie cały wyścig byliście na prowadzeniu.
Prowadziliśmy w tym wyścigu od samego początku i świetnie radziliśmy sobie przez cały dystans, niestety Grecy okazali się mocniejsi na finiszu. Taki jest sport, zaryzykowaliśmy, chcieliśmy się odegrać na nich za Mistrzostwa Świata, niestety troszeczkę zabrakło i to oni zgarnęli złote medale.

Przygotowania do ME zaburzyła choroba Mateusza. Odbiło się to na zawodach?

Przygotowania nie szły po naszej myśli w sumie od samego początku. Mateusz przyjechał na obóz prosto z Akademickich Mistrzostw Świata które odbywały się w Szanghaju. Przez pierwsze dni męczył się z aklimatyzacją, a potem dopadła go choroba. Nasze ambicje co do startu na ME jednak się nie zmieniły się, jechaliśmy walczyć o najwyższe cele. Myślę też, że nie można szukać usprawiedliwienia. Po prostu w tamtym dniu byliśmy słabsi, nie ma co myśleć co by było gdyby. Dla nas obu ten sezon był życiowym sezonem, a srebro ME to zwieńczenie tego fantastycznego roku.

Dwa medale najważniejszych imprez w ciągu miesiąca, zadowolony?
Oczywiście, że jestem bardzo zadowolony. Zdobyłem brąz Młodzieżowych Mistrzostw Świata, Młodzieżowe Wicemistrzostwo Europy oraz Młodzieżowe Mistrzostwo Polski. Krótko mówiąc z każdej najważniejszej imprezy przywiozłem medal. Takie sezony dają mega kopa motywacyjnego, dzięki takim wynikom jest ochota do ciężkiej pracy, by zajść jeszcze wyżej.

Który sukces uważasz za najcenniejszy i dlaczego?
Nie potrafię wybrać tego jednego. Medal z Młodzieżowych Mistrzostw Świata jest zdobyty na światowym czempionacie, ale jestem też medalistą Mistrzostw Europy Juniorów w skiffie. Medal w skiffie jest to coś wyjątkowego, startują w tej kategorii sami najmocniejsi zawodnicy w swoich krajach. Ta konkurencja jest również bardzo ciężka psychicznie, zawodnik jest sam ze sobą i sam musi sobie radzić ze stresem, podczas gdy w osadzie to się rozkłada. Myślę, że najcenniejszym medalem jest ten który przywiozłem ze światowego czempionatu, ale najbardziej dumny jestem z tego wywalczonego na jedynce. Tylko ja i mój trener wiemy ile to nas kosztowało. Myślę, że jedynka, w której przez dwa lata reprezentowałem Polskę w kategorii juniorów wzmocniła mój charakter i pozwoliła się szybciej rozwinąć jako zawodnikowi.

Macie taktykę na wyścig, czy raczej dajecie się ponieść emocjom?
Zazwyczaj przed startem ustalamy mniej więcej jak chcemy rozegrać dany wyścig, ale to nie jest tak, że sztywno się tego trzymamy. Każdy start jest inny, a sytuacja na torze jest dynamiczna i to do niej często trzeba się dopasować.

Mateusz Świętek przeszedł do seniorów. Będzie nowy partner, czy raczej starty w skiffach?
Na razie nie jestem w stanie tego powiedzieć, ale obecnie również trenuje z pierwszą reprezentacja. Wiadomo, chciałbym wejść już w to dorosłe ściganie, ale zdaje sobie sprawę, że będzie tam naprawdę ciężko. Grupa krótkich wioseł jest bardzo mocna, chłopacy są ze światowej czołówki. Staram się wynosić z każdego treningu jak najwięcej. Samo to, że w tak młodym wieku mogę trenować z olimpijczykami, medalistami mistrzostw świata seniorów to dla mnie ogromne wyróżnienie. Myślę, że więcej na temat tego co będę startował i w jakiej kategorii będę mógł powiedzieć w okolicy maja.

A kiedy Ty przechodzisz do kategorii seniorskiej?
Właściwie to już jestem w grupie seniorów i od jakiegoś czasu trenuje z pierwszą reprezentacją. Do tych najlepszych jeszcze mi oczywiście dużo brakuje, ale codziennie bardzo ciężko pracuję, żeby jak najszybciej im dorównać.

Ile czasu poświęcasz dziennie i tygodniowo na trening?
Na obozach wszystko jest podporządkowane treningowi, zazwyczaj dzień zaczynamy o godzinie siódmej rozruchem, potem około 10.00 mamy pierwszy trening a drugi o 16.00. W domu zazwyczaj jest tego troszkę mniej aczkolwiek te 10-12 jednostek treningowych w tygodniu musi być zrobione. W treningu wioślarskim nie możemy narzekać na nudę, jest wiele dyscyplin, które pomagają nam się przygotować do sezonu. Zimą bardzo dużo biegamy na nartach biegowych, korzystamy z siłowni no i wiosłujemy na ergometrach wioślarskich, na których imitujemy ruch wykonywany na wodzie. Poza tym pływamy w basenie, jeździmy na rowerach stacjonarnych, gramy w piłkę nożną i koszykówkę, ale to już rzadziej. W sezonie większość czasu spędzamy na wodzie wiosłując, ale w treningu dalej wykorzystujemy siłownię, ergometry, jeździmy na rowerach i biegamy. Trening wioślarski jest naprawdę bardzo ciekawy i urozmaicony.

Masz jakiś autorytet, czy idola, wzorujesz się na kimś?
Szczerze mówiąc nie mam jednego, konkretnego sportowca którego podziwiam. Na świecie jest naprawdę wielu wspaniałych zawodników, którzy zostają kilkukrotnymi medalistami Igrzysk Olimpijskich, czy Mistrzostw Świata. Każdego z osobna podziwiam, bo zdaje sobie sprawę ile musieli przepracować i poświecić, żeby znaleźć się w takim miejscu.

Co byś chciał osiągnąć w swojej karierze? Masz jakieś sportowe marzenia?
Tak jak każdemu prawdziwemu sportowcowi marzy mi się wyjazd na Igrzyska Olimpijskie i zdobycie tam medalu. Bardzo chciałbym stanąć na podium olimpijskim - to jest cel, do którego będę dążył przez całą swoją karierę.

Ile czasu spędzasz poza domem? Z jednego zgrupowania na drugie, nie jest lekko.
Na obozach spędzam tak naprawdę większość czasu, w ciągu roku jest to około 250 dni poza domem. Po zgrupowaniu we Włoszech wracamy na tydzień do domu i lecimy do Portugalii. Nie jest lekko, ale wierzę, że ta ciężka praca którą wykonujemy na tych obozach zaprocentuje w sezonie i będę mógł się cieszyć z kolejnych wyników i z kolejnych medali.

Widujesz się w ogóle z rodziną i znajomymi?  Co ze szkołą?
Oczywiście że tak, pomiędzy obozami zazwyczaj spędzam kilka dni w domu w rodzinnym gronie. Jeśli chodzi o naukę, to tym roku postanowiłem sobie zrobić rok wolnego i skupić się tylko na sporcie, także nie ma z tym problemu.

Dziękuję za rozmowę. Powodzenia
Dziękuje. Pozdrawiam wszystkich kibiców.

[email protected]

Czytaj także:
Fabian Barański i Mateusz Świętek wicemistrzami Europy
Brąz Barańskiego na Młodzieżowych Mistrzostwach Świata
Barański i Świętek triumfowali na regatach w Ratzeburgu
Barański i Świętek szykują formę na Mistrzostwa Europy
14 komentarzy

gość-26235

Bardzo uwaźnie śledzę karierę sportową tego młodzieńca w tej tak bardzo wymagającej dyscyplinie sportowej jaką jest wioślarstwo. Dobrze widać, źe Fabian wyznaczył sobie cel do którego z wielką determinacją podąźa. Źyczę wszyskiego najlepszego w spełnieniu swoich młodzieńczych marzeń.

15 0
ID:80547

gość-43971

Fabian mega kozak, a WTW to wylęgarnia talentów.

14 0
ID:80548

gość-53494

Oby tak dalej Fabian! Włocławek jest dumny z naszych wioślarzy.

15 0
ID:80549

gość-83297

Kiedyś trenowałem wiosła i nawet zdobyłem dwa medale mistrzostw Polski. Teraz jako gość po czterdziestce zaglądam do WTW poćwiczyć na siłowni i na ergometrach. Widzę czasami Fabiana i powiem szczerze; to jaki prowadzi mega ciężki trening jest dla mnie niewyobrażalne. To jest taki TOTAL lodołamacz. Trzymam kciuki!

13 0
ID:80550

gość-67428

ten medal olimpijski do zrobienia, tylko pracować, pracować i jeszcze raz pracować :)

13 0
ID:80551

gość-99016

Swietny sportowiec i skromny człowiek

11 0
ID:80552

gość-73123

Wszystko pięknie ale jak sam autor mówi, droga jeszcze daleka, wyboista i kręta. Życzę wytrwałości.

10 0
ID:80555

gość-62578

Sympatyczny i pracowity włocławski Talent. Młodzi zawodnicy mają z kogo brać przykład. W kategorii młodzieżowej w Polsce nie ma sobie równych, dobrze, że trenerzy kadry seniorów mądrze i konsekwentnie szlifują Nasz włocławski Diament. Trzymamy kciuki za powodzenie.

11 0
ID:80556

gość-41729

Fabian trzymamy kciuki!!!!

9 1
ID:80557

gość-15079

Super wyniki,serce rośnie!!

8 0
ID:80558

gość-64523

Super, gratulacje dla WTW !!!

8 0
ID:80559

gość-33775

Przyszły olimpijczyk, wspaniały człowiek - wielki zawodnik z wielkiego klubu. Mocno kibicujemy.

6 0
ID:80564

gość-81685

Fabian jest diamentem który po trenerskim szlifie stanie się brylantem. Ma papiery na olimpijczyka, a może nawet na medal Igrzysk. Tezymam kciuki za tego chłopaka bo WTW przydałby się wielki sukces.

4 0
ID:80603

gość-50335

Super Fabian 3mam kciuki spełnienia wytyczonego planu :)

3 0
ID:80604


Znam i akceptuję regulamin portalu

Polityka

Pogrzeb praw kobiet. Protest przed biurem poselskim PiS

Protesty na ulicach polskich miast, to konsekwencje wyroku Trybunału Konstytucyjnego,..

Radni PiS o wnioskach do budżetu miasta na 2021 rok

28 września radni Prawa i Sprawiedliwości zorganizowali konferencję prasową, podczas..

Radni Lewicy apelują do biskupa A. Wiesława Meringa

Dziś pod Pałacem Biskupim radni Lewicy zorganizowali konferencję prasową, podczas..

Prezydent Włocławka:"Dyskutujmy, ale nie obrażajmy się”

Dzisiaj w ratuszu odbyła się konferencja prasowa, podczas której prezydent Włocławka..

Wybory 2020. Wyniki PKW z ponad 99 procent obwodów

W niedzielę 12 lipca odbyła się druga tura wyborów prezydenckich. Największe..

Dziennikarstwo obywatelskie

Drażliwy temat reparacji a opcja berlińska

Nowoczesna i Platforma Obywatelska dość histerycznie oskarża szeregowego posła..

Rewitalizacja Starego Miasta

Stała się ostatnio modna rewitalizacja we Włocławku. Temat niewątpliwie ciekawy...

Koszykówka dla najmłodszych

Poniedziałek, pogoda nie rozpieszcza, pod Halą Mistrzów typowy dla meczowego dnia..

Pomóż Martynce stanąć na nóżki

Martynka ma 4,5 roku, urodziła się z bardzo rzadką wadą genetyczną - zespołem..

Polska moich marzeń cz.6

Nadszedł kres moich marzeń. Kampania wyborcza czyli niecodzienny festiwal obietnic,..

WOLNE MEDIA