Majchrowicz: Ciężko pracowałem na wszystko, co zdobyłem

Startuje zaledwie od czterech lat, a już jest najbardziej utytułowanym reprezentantem sportów sylwetkowych w historii naszego miasta. Zapraszamy na rozmowę z wicemistrzem Polski, Mistrzem Europy i czwartym zawodnikiem świata Piotrem Majchrowiczem.


Dlaczego akurat men's phisique? Czym się charakteryzuje ta kategoria?
Zawsze dążyłem do tego typu sylwetki i właśnie kategoria men's phisique (w Polsce pod nazwą fitness plażowe) jest dla mnie po prostu idealna. Przyjemna dla oka, niezbyt przerośnięta i proporcjonalna muskulatura, o to mi chodziło. Zacząłem myśleć o zawodach, kiedy zobaczyłem, że istnieje men's phisique i stwierdziłem, że to coś dla mnie. To kategoria dla mniej umięśnionych zawodników w porównaniu do kulturystyki ekstremalnej, czy klasycznej. 

Początki były ciężkie, ale w drugim sezonie już regularnie stawałeś na podium.
W debiucie byłem jedenasty na czterdziestu pięciu sklasyfikowanych zawodników. Wtedy uważałem, że to bardzo dobry wynik i że na pewno w kolejnym roku spróbuję ponownie. Następny start to były Mistrzostwa Polski, gdzie moim celem było dostać się do finału, a po cichu marzyłem o medalu. Udało się, zdobyłem srebro przegrywając tytuł zaledwie jednym punktem. Dodam, że raczej nikt nie wierzył, że jestem w stanie coś osiągnąć.

W tym roku niespodziewanie zacząłeś starty w międzynarodowych zawodach.

W ubiegłym sezonie miałem jedne zawody za granicą w czeskiej Ostrawie gdzie zająłem drugie miejsce, więc debiut już był i wiedziałem, że mogę powalczyć. Rok 2018 zacząłem od zwycięstwa w Pucharze Ziemi Puckiej, a potem byłem trzeci w mocno obsadzonej kategorii na Mistrzostwach Wielkopolski. Miałem spore problemy z bronzerem, liczne plamy itp., lecz sama forma startowa była bardzo dobra. Zdecydowałem się pójść wyżej. Starty międzynarodowe zacząłem od Diamond Cup na Malcie. Od jakiegoś czasu po cichu marzyłem, żeby tam jechać. Nie tylko dla samych zawodów ale także, by zwiedzić trochę wyspę i zrobić krótkie wakacje w tym miejscu. To nie było do końca planowane, a decyzja o udziale zapadła zaledwie dziesięć dni przed imprezą.

Twoja kariera nie trwa zbyt długo, a już dużo osiągnąłeś. Jak to zrobiłeś?
To prawda, startuję dopiero kilka lat, ale dosyć intensywnie, bo na swoim koncie mam już chyba 27 występów. Nie umiem do końca odpowiedzieć na to pytanie. Ciężko pracowałem na to, co zdobyłem, znalazłem swoją pasję. Zawsze byłem raczej przeciętny we wszystkim co robiłem, a treningi w siłowni od początku sprawiały mi przyjemność i kiedy poczułem, że mogę być w czymś lepszy od innych, to postanowiłem spróbować.

Zdobyłeś wicemistrzostwo Europy, jednak mistrza zdyskwalifikowano i tytuł przyznano Tobie. Co czujesz?
Zajmując drugie miejsce i tak już czułem się jak zwycięzca, bo to było na prawdę coś wielkiego. Sporo Polaków mi kibicowało, między innymi koledzy z kadry, atmosfera na zawodach była niesamowita. Chyba nie muszę dodawać, że mało kto na to liczył, sam celowałem w TOP 6. Niedawno zostałem mistrzem po dyskwalifikacji Włocha, jednak na scenie z nim przegrałem i traktuję decyzję o złocie zupełnie obojętnie.

Skończyłeś sezon jako czwarty zawodnik świata. Usatysfakcjonowany, czy myślisz, że mogło być lepiej?

Jestem bardzo zadowolony z czwartego miejsca w światowym rankingu IFBB. Na początku roku nawet nie myślałem o żadnym punktowaniu w rankingu, dopiero po Mistrzostwach Europy postawiłem sobie cel aby być w TOP 6. Po zawodach w Rumunii byłem nawet na drugim miejscu w rankingu, ale rywale cały czas byli mocni i ostatecznie zająłem czwarte miejsce na koniec sezonu. Satysfakcjonujące i sprawiedliwe.

Zdobyłeś kartę IFBB Elite PRO, czyli przepustkę do kulturystycznej ekstraklasy. Zamierzasz tam startować?
Co do dalszych startów nie mam na razie planów, są jakieś myśli w głowie, ale na razie jeszcze nic konkretnego. Chciałbym spróbować swoich sił w lidze Elite Pro, wiem jednak, że muszę dopracować jeszcze swoją sylwetkę, aby mieć tam jakieś szanse. Na pewno wiąże się to z wysokimi kosztami, ponieważ takie zawody odbywają się w miejscach, gdzie raczej trzeba dolecieć. Na  razie muszę jednak wyleczyć do końca kontuzję, która przeszkadza mi w treningach.

Jak wygląda okres przedstartowy? Z tego co wiem, to są ciężkie tygodnie.
Codzienne treningi i niska kaloryczność diety, długie godziny spędzone na bieżni i ogromne zmęczenie - tak to można opisać w skrócie. Wtedy najważniejsza jest psychika i motywacja, by to przetrwać. Trzeba w tym mieć swój cel, bo naprawdę jest to bardzo ciężki dla organizmu okres.

A jak wyglądają zawody kulturystyczne? Na czym to polega?
Najpierw wychodzą wszyscy zawodnicy w jednej linii, każdy jest przedstawiany, są dzieleni na grupy i prezentują sylwetki w pozach. Wybierana jest półfinałowa piętnastka, gdzie odbywają się porównania. Pierwsze to od czterech do sześciu zawodników, z czego łatwo przewidzieć kto znajdzie się w sześcioosobowym finale. Później są kolejne porównania, ale to już raczej dalsze miejsca. Na zawodach krajowych jest prezentacja indywidualna, natomiast na międzynarodowych od razu sześciu zawodników jest porównywanych ze sobą w różnych zestawieniach w linii. Trzeba prezentować odpowiednio proporcjonalną i rozwinięta muskulaturę oraz przygotowanie startowe, czyli rzeźbę.

Po występie jesteście wręcz wypompowani. Na scenie uśmiechnięci, niby tylko pozujecie...
To w zależności od osiągniętego rezultatu, ale tak, zawody są bardzo wyczerpujące. Samo przygotowanie, to wiele tygodni ciężkiej diety. Końcówka jest naprawdę mocno uboga w kalorie i to później skutkuje dużym zmęczeniem. Na scenie trzeba trzymać określoną pozę, najlepiej z przyjemnym wyrazem twarzy i maksymalnie spiętymi mięśniami. Ciężko jest swobodnie oddychać, ale da się przez to przejść z uśmiechem na twarzy. Wszystko zależy od psychiki i nastawienia mentalnego.

Duże znaczenie poza samą sylwetką ma sposób prezentacji formy, pozowanie. Dużo nad tym pracujesz?
To jest tak zwana wisienka na torcie. Można mieć najlepszą sylwetkę, ale jak nie potrafi się jej pokazać, to raczej się zniknie na zawodach. Ale też dzięki dobrej prezentacji można ukryć mankamenty i zaprezentować się z najlepszej strony. Pozowanie jest więc bardzo ważne w walce o zwycięstwo, w trakcie przygotowań do startu codziennie je trenuje.

Ciężko jest kilka razy w roku uszykować taką formę? Na Mistrzostwach Świata widać już było zmęczenie.

Tak, zdecydowanie, jest to bardzo ciężkie. Trzeba mieć dostosowane całe życie i prace pod treningi, trzymanie diety i wyjazdy. Wystartować raz to już ciężka sprawa, a czternaście razy w ciągu kilku miesięcy to jest naprawdę duże obciążenie. W sezonie jesiennym byłem mocno zmęczony i czekałem tylko, żeby w końcu odpocząć. Przygotowując się do Mistrzostw Świata byłem już mocno wypalony i zabrakło trochę formy. Dodam, że na Mistrzostwach Europy pokonałem zawodników, którzy zajęli na MŚ dwa pierwsze miejsca. Gdybym więc był tak dobrze przygotowany jak na wiosnę, to kto wie jak to by się to skończyło.

Na scenie jest duża trema? Miejsce zależy od bardzo krótkiej prezentacji.
Przeważnie na scenie czuję się bardzo dobrze i jestem wyluzowany. Stresuję się raczej przed wyjściem, jest wtedy trema, bo zastanawiam się, czy podołam swoim oczekiwaniom i czy forma jest wystarczająca do walki o najwyższe cele.

Kulturystyka to drogi sport? Dużo kosztował ten sezon?  
To jest zdecydowanie drogi sport. O ile udział w zawodach krajowych jest w miarę przystępny jeśli chodzi o koszta, to udział w zawodach zagranicznych to często bilety lotnicze ok 1500zł, wpisowe prawie 1000zł, hotel, przejazdy i cała reszta. W tym sezonie wydałem ponad 40 tysięcy złotych na czternaście startów. Kosztowna jest również odpowiednia dieta, suplementy. Sponsora nie mam, ale pomogły mi trochę prywatne osoby, każde wsparcie jest cenne i za każde jestem bardzo wdzięczny. Praktycznie całe swoje zarobki wydawałem na zawody, zostawało tylko na opłaty i wyżywienie. Nie da się zarobić na samych startach, jest tylko duma z osiągniętych wyników i wspomnienia.

Dużo ćwiczysz? Jak u Ciebie z obciążeniami i intensywnością treningu?
Na chwilę obecną trenuje sześć razy w ciągu ośmiu dni. Teraz skupiam się na większych obciążeniach, a intensywność mojego treningu zawsze jest wysoka, po prostu lubię tak ćwiczyć. To ciężki trening, ale dla mnie to jest norma.

Jesteś trenerem personalnym, rozpisujesz też diety. Ludzie chcą ćwiczyć z Mistrzem Europy?
To jest moja praca i z tego żyję, mam wystarczającą liczbę klientów i ogólnie nie narzekam na nadmiar czasu. Mam co robić. Zdarzyło się, że ktoś chciał współpracować ze mną dzięki moim osiągnięciom, ale jednak często ludzie nawet o tym nie wiedzieli. Dowiadywali się dopiero po czasie i wtedy następowało lekkie zdziwienie.

Co po karierze? Myślałeś już o tym, co będziesz robił w przyszłości?

Na razie nie planuję tego, co będę robił w przyszłości. Na tę chwilę skupiam się mocno na pracy trenera, a co będzie w przyszłości czas pokaże. Chciałbym jednak zawsze mieć coś wspólnego z siłownią albo kulturystyką. To jest mój świat i tym chciałbym się zajmować.

Jesteś rozpoznawalny? Zdarzyło Ci się dać komuś autograf?
Zdarzyło mi się, że ktoś podszedł do mnie porozmawiać w siłowni, czy sklepie. Częściej jednak zdarza się to gdzieś na zawodach. Inni zawodnicy podpytywali i gratulowali wyników, nawet za granicą. Nie zdarzyło mi się jednak pytanie o autograf i raczej mi to nie grozi, chyba że bardziej w formie żartu.

Dziękuję za rozmowę.
Dzięki, pozdrawiam kibiców i czytelników portalu.

przemek@wloclawek.info.pl

Czytaj także:
Majchrowicz skończył sezon jako czwarty zawodnik świata
Piotr Majchrowicz srebrnym medalistą Mistrzostw Europy
Piotr Majchrowicz ze srebrnym medalem Mistrzostw Polski
Piotr Majchrowicz najlepszy podczas Diamond Cup Ostrawa
1 komentarz

Andytextar

Świetny gość ..

3 1
ID:80421


Znam i akceptuję regulamin portalu

Polityka

Aleksander Kwaśniewski poparł kandydaturę Janusza Zemke

Wczoraj w zrewitalizowanym parku na Słodowie odbyło się spotkanie z byłym prezydentem..

PiS zachęca do udziału w nadchodzących wyborach do PE

26 maja będziemy mogli wybrać swoich przedstawicieli do europarlamentu. W..

Wystartowała kujawsko-pomorska kampania profrekwencyjna

Nasze województwo potrzebuje własnych reprezentantów w Parlamencie Europejskim. Tylko..

Europoseł Janusz Zemke - „Unia Europejska jest tutaj "

Z Januszem Zemke, posłem do Parlamentu Europejskiego z województwa..

Katarzyna Zarębska kandydatką do Europarlamentu

W sobotę PO podała listę swoich kandydatów do zbliżających się wyborów..

Dziennikarstwo obywatelskie

Drażliwy temat reparacji a opcja berlińska

Nowoczesna i Platforma Obywatelska dość histerycznie oskarża szeregowego posła..

Rewitalizacja Starego Miasta

Stała się ostatnio modna rewitalizacja we Włocławku. Temat niewątpliwie ciekawy...

Koszykówka dla najmłodszych

Poniedziałek, pogoda nie rozpieszcza, pod Halą Mistrzów typowy dla meczowego dnia..

Pomóż Martynce stanąć na nóżki

Martynka ma 4,5 roku, urodziła się z bardzo rzadką wadą genetyczną - zespołem..

Polska moich marzeń cz.6

Nadszedł kres moich marzeń. Kampania wyborcza czyli niecodzienny festiwal obietnic,..